Sonia najdziwniej komunikuje nam brak wody w misce - po prostu staje przed miska ze spuszczona glowa i patrzy, patrzy, patrzy.... jakby miala nadzieje ze od tego jej patrzenia miska sama sie napelni :) Oczywiscie nie wydaje przy tym zadnego odglosu ani nie ruszy sie chociby o milimetr... :) Taka skamieniala :D
A reszta to normalnie - zabawki wciska w rece, kolana, nogi itp., jak chce sie przytulic to nie pyta o pozwolenie - wskakuje na lozko (oczywiscie gdy nie ma pana :diabloti:) i bezceremonialnie klaldzie sie niemal na glowie, by byc jak najblizej :D. Jak chce jesc to jak wikszosc siada przede mna i patrzy wzrokiem glodzonego psa, sliniac sie przy tym straszliwie... A na dwor- staje pod drzwiami... czasami jak jej si bardzo chce siku to dostaje czkawki... :D