[quote name='sonikowa']Pamiętam bardzo dobrze, nie wpycham cię przecież na siłę w tę adopcję. Własnie dlatego jednak rzuciłam myśl sprawdzenia domku. Jesli wizyty przedadopcyjne nie dają gwarancji, to co daje? Nic, nic nie daje. Oczywiście wszyscy mamy jakieś odczucia i standardy i tej emocjonalno racjonalnej mieszanki się trzymajmy. Zawsze jest ryzyko. Nie wiem czy jest ktoś koło tego pana, kto by psa odwiedzał. Może jest, może nie ma, trzeba sprawdzić na dogo.. Nieraz psy jadą przez pól Polski, jak np. Kongo z Brodnicy do Zgorzelca i domek jest super, wizyty przed i po adopcyjne i wszyscy szczęsliwi, pies też, choć ciocia Bumel, która była jednym z motorów adopcji mieszka w Wawie...
Pewnie, ze łatwiej jak pies jest blisko nas. [B]Zaznaczcie w allegro, że do 50[/B] [B]km od Wawy i po sprawie i dyskusji.[/B][/quote]
Nie 50 ale 200 km
Kto zawiezie psa do Miedzyzdrojow?
Czy oddalabys psa jak bys miala choc cien watpliwosci?
Watpie
I tylko dlatego ze trafila sie osoba zainteresowana
Oczywiscie ze wizyta przedadopcyjna duzo daje ale musialaby byc matka tego czlowieka ale on tego nie chce
Czy jeszcze mam cos dodawac?
Zupelnie nie rozumiem tego ataku - rozumiem ze bedziemy sie teraz klocic zamiast dojsc do porozumienia?