Jump to content
Dogomania

danulka11

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danulka11

  1. dzięki Szczurosławo ależ tego biedactwa szukającego miłości i domu !!!!
  2. my szukamy, ale koniecznie suni ( i to wysterylizowanej :-( ), bo mamy już inne psy. Z jednej strony szukamy z charakterem terriera , bo sunia mogłaby uczyć się norować ( mamy kolegę z jack terrierem, który obiecał pomoc w szkoleniu ), z drugiej strony mamy dzieci i inne zwierzęta , które musiałaby tolerować. Dom w lesie, ogrodzony, sprawdzony. Psy mają tu naprawdę szczęsliwe życie, pełne miłości i ruchu. Może wiecie o jakimś malutkim terrierku , który szuka domu? danulka
  3. w skrócie: dom wspaniały. bardzo ciepli ludzie - małżeństwo. Negra mieszka w domu , kiedy chce - może wyjść do ogrodu. NIe ma mowy o budzie. W listopadzie ub. roku stracili swojego pieska Miśka po długiej chorobie - zawozili go 50 km do Poznania do lecznicy, żeby go ratować. ( to już o nich świadczy ;) ) a jak to się okazało - jest to ta sama lecznica, w której uratowano Negry nóżkę !!!!!!!! zwrócili uwagę na Negrę , bo ze zdjęć przypominała im ich tamtego pieska . Po zobaczeniu Negry stwierdzili, że jeszcze jest od niego ....piękniejsza. Są w domu cały czas. Dla nich Negra ( jak stwierdzili ) będzie ich córką. Widać, że Negra bardzo im się spodobała . Czułam ( czuliśmy, bo pojechaliśmy w trójkę) , ze to jest dom pełen miłości. Chociaż nie ukrywam, że rodzinka cała mi się popłakała , jak ją pakowaliśmy do samochodu - Negry nie dało się nie lubić.
  4. Sunia biega juz bardzo dobrze - młody organizm dał sobie radę. Kto ma dziecko, a weźmie ją do siebie, będzie miał najwspanialszą opiekunkę i towarzyszkę zabaw. Negra woli towarzystwo rozbieganych i hałaśliwych dzieci niż dorosłych siedzących przy stoe w kuchni :-))) Negra szuka stałego domu i miłości !!!
  5. wszystko jeszcze zależy dokąd - przewozilismy naszą suczkę cocker spanielke z Los Angeles do Poznania. Od marca-kwietnia zaczynają się tam upały. Jesli temperatura wzrasta powyżej 29 stopni , linie lotnicze mogą odmówić przewozu. Przez nią lecieliśmy tylko nocami LA - NY jedna noc, NY - Londyn druga noc , i Londyn Polska popołudnie. Ale to był przełm maja/ czerwca , cale szczęście teraz nie grozi :-)))))) I , oczywiście, psiak był na tabletkach. Na lotnisku w Londynie nasza Krysha nie wytrzymała ( nie zdązyliśmy z nią wyjść na zewnątrz) i ozdobiła pięknie marmurowe wejście na lotnisko :oops: ale nikt nam nie zrobił problemów :-))))
  6. sunia jest u mnie od dzisiejszego popołudnia na tymczasie. Suczka w rzeczywistości jest o wiele młodsza ( ma ok. 7 lub 8 miesięcy) , o wiele większa niż by się wydawało na zdjęciach z kliniki. Jak ją odbierałam, dziewczyny się POPŁAKAŁY - to było ich ukochane dziecko !!!! dlatego, że : nie jest sympatyczna. Ona jest PRZEsympatyczna. Doskonała w kontakcie z moimi dziecmi , w nowym miejscu bardzo dobrze się odnalazła, nie jest strachliwa. Na smyczy się nie wyrywa, reaguje posłusznie na zmianę kierunku, nie ciągnie. Właśnie wróciłam ze spaceru ( na smyczy , niestety, bo mamy za duży teren i balam się, że jej po ciemku nie znajdę :-))) Jutro już dam jej wolność :-) Sunia nie nadaje się do schronu , bo jest..... za wspaniała. To tyle pierwsze wrażenia, jutro postaram się wkleić zdjęcia.
  7. moja znajoma za Amelkę zacałowałaby na śmierć. Sunia chodziłaby w kokardkach - ale , niestety, mieszkamy koło Poznania :placz: Jak byście się "złamały"- służę wszelkimi informacjami .
×
×
  • Create New...