Przed samym zabiegiem dwa razy w 3 msc odstępach miała wywichnięcia.To drugie takie że przez 4 dni nie chodziła do momentu daroplastyki.Po zabiegu jak sama przyszła do mnie to aż się popłakałam.PIes nie chodzi a tu nagle po takiej operacji sam o własnych nogach. Wiecie o co chodzi:lol:.Doktor powiedział,że w jednej już zrobiły się zwyrodnienia a na okoo tej lepszej,lewej łapie.No i wszystko przez dwa miesiące jak u was.
Jeśli chodzi o taraz to widzę,że ta owa łapa przy zmianach pogody ją boli tzn tak mi się wydaje.Nie kuleje ale tak dziwnie chodzi.No i jeszcze po spacerku jak się zmęczy.A nie forsuję jej tak bardzo bo to chow.Zaś sama jak szaleje to tak,że uciekam do domu bo jak mnie widzi to wpada w taki szał ,że nie jest w stanie jej nikt dogonić.Skacze tak wysoko jakby aportowała.Ale ciągle boję się o nią.
Czekam na zdjęcie, z jednej strony chcę wiedzieć a z drugiej znowu narkoza
nie chcę już jej męczyć.Nie wiem czy zrobię.
Daję jej chondrocan a po operacji zdobyłam Bonharen i podawałam dożylnie.Mam nadzieję dziewczyny że ten zabieg da jej komfort chodzenia na parę lat ale nie wiem bo nikt na forum dysplazja .com nie pisze na bierząco tak dokładnie co i jak.A o to mi chodzi.