Dzwoniłam do tresera i zaproponował abym za jakis czas jak piesek przyzwyczai się do spacerów ( bo jeszcze ma kawarantanne) przyszła na szkolenie grupowe ( bezpłatnie) i oceni okiem specjalisty czy sunia będzie się mogła skupić na poleceniach, jesli tak to zostanie a jesli będa trudności to indywidualnie.
Wczoraj czytałąm smieszny post: Dziewczyna zapisałą sie z huskym na szkolenie grupowe ale psiak deprawowała wszystkie inne szczeniaki, zaczepiał, podgryzał, chiał się bawić- jako jedyny nie ukonczył kursu. Ale szkołą miała 100% skuteczności , wieć aby dotrzymac słowa to szkolili piesia indywidualnie( gratisowo) a szkolenie trwało 8 miesięcy, ale się udało piesek był posłuszny i reagował na komendy włascicieki:))
Mam nadzieje ze z nami tak nie będzie, ale jakby co jestem cierpliwa i równiez zawzięta;))