Hmmm... napewno nikt nie napisze nic po mnie, ale cóż.
Ja moją sunię, wzięłam w wieku 8 tygodni. Pierwsze 2 noce były masakryczne. Nie życze tego nikomu, bo wcale nie spałam. Tak tęskniła za mamuśką. Potem spała w koszu. Ok.6 nocy w domu przestraszyłam się, bo obudziłam się w nocy i suni nie było, okazało się, że smacznie śpi pod kaloryferem :).
Kończę to pisanie, bo domaga się spacerku.