Jamniczek jest juz nami 13 lat a poza paralizem nie ma wiekszych problemow ze zdrowiem. Wiem ze nie cierpi-po prostu nic nie czuje. To zawsze byl domowy piesek i przebywanie przy kominku z domownikami to dla niego najwieksza radosc. W zwiazku z powyzszym wiem ze na wozeczku bedzie rownie szczesliwy a my nie mozey mu tak po prostu tej radosci odebrac. W kazdym badz razie za pomoc i dobre slowa slicznie dziekuje.
Ulvheddin-jestem z Wlkp. Sokoro masz dosiadczenia ze zwierzakiami-inwalidami to moze masz tez dobry namiar na osobe, ktora robi wozeczki badz tez wozeczke do wypozyczenia na probe? Za slowa otuchy bardzo dziekuje.