Witam ,wczoraj przybłakała sie do mnie suczka syberian haski. Właściwie to od tygodnia biegała tam i z powrotem po mojej woisecze. Strasznie biiedna / prawdopodobnie wyrzucona z samochodu bo od paru dni przemierza wzdłuż mojej ulicy tam i z powrotem./ Strasznie zasuszona po szczeniakach. Jeszcze nie zaschniete listwy mleczne, pełno kleszy. Strasznie biedna. [B]Łdgodna do ludzi , podaje łapę daje sie pogłaskac ale najchetniej szybko ruszałaby w dalszą droge[/B] - [B]niepokój jesty w niej taki i smutek[/B].Z gracja damy odwdziecza się tylko za pieszczoty i już chciałaby iść dalej. Moze szuka domu i szczeniaków. Nawet nie chce jesć.
Zlapałam ja i trzymam w domu na łasńcuszku bo moje ogrodzenie jej nie zatrzyma. Chyba mieszkała w domu, wchodzi bez obawy do mieszkania. Do samochodu też szybko wskoczyła - natychmiast po otwarciu klapy bagażnika kombi.
nakarmiłam ją wyczesałam - strasznie lubi- i chwilowo ja trzymam ale sama mam dwa psy - w tym owczarek n emiecki i jamnik. Już samo połaczenie dwóch samców i do tego tych ras daje wciaż napietą sytuacje - a tu pojawiła się suczka. nie moge więc jej zatrzymać - a aż sie serce kraje . Wiem, że to fajny pies i pewnie byłby u mnie ale z taka mieszanka- nie da rady bo sie krew poleje. Proszę pomóżcie , bo bede ją musiała wypuścić - a wtedy pewno zabije ją jakiś samochód. Zdęcia dołączyłabym ale ja właćiwie tylko czytam dogo czaem piszę - nie umiem . Jeżeli ktoś by to zrobił to chetnie prześlę na maila./ mój aderes : [EMAIL="magdasz@onet.eu"]magdasz@onet.eu[/EMAIL]. proszę odezwijcie się.