To bardzo dobrze, że nowotwór nie naciekał, a najważniejsze, że psiunia czuje się dobrze. Teraz o żadne przerzuty się nie zamartwiaj. Gdyby Jagielski uznał, że istnieje takie ryzyko, to na pewno włączyłby Wam chemię już teraz. Trzeba po prostu kontrolować.
Trzymajcie się cieplutko!