e-dita
Members-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by e-dita
-
ZARAZA z burdelu,niewidoma kotka,udusi się bez operacji HELP!!!
e-dita replied to Greven's topic in Kotki już w nowych domach
Stan zdrowia małej się pogorszył, już dziś wyjeżdża do Olsztyna... -
[quote name='Ewa-i44'][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/2005/img0342.jpg[/IMG][/QUOTE] cuuudo :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='ninusia1985'][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/228/img0102ec2.jpg[/IMG][/QUOTE] Zawodowe pozowanie, Szaguś pokazuje swój lepszy profil :loveu::loveu:
-
[quote name='Ewa-i44']Hehe Jutro cos wrzuce.Szagi zaaklimatyzowal sie juz na dobre.slodziak.[/QUOTE] czy dziś już jest to jutro? :)
-
Eliza, świetnie że adoptowali sunię, mówisz o domku u p. Magdy, tak? Tak sobie właśnie pomyślałam, że dzięki naszemu królewiczowi domek znalazło już 5 psów :) [SIZE="1"]Jest jeszcze bardzo dobrze zapowiadający się dom pod Piłą. Danka, wysłałam panu Twój numer telefonu mailem, mam nadzieje, że ma internet, bo w zeszłym tyg. miał jakieś problemy. A może Tobie podam jego dane kontaktowe?[/SIZE]
-
eliza, wysłałam PW
-
[quote name='Ewa-i44'][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8708/zdjcie337kj9.jpg[/IMG][/QUOTE] widzę, że dalej się znęca nad kocią zabawką :lol: piękne zdjęcia, cieszę się bardzo, że królewicz Szaguś ma w końcu swoje miejsce i coś mi zdaje, że on już rządzi w domu ;)
-
[quote name='AMIŚKA']Dlatego jeszcze raz piszę:eviltong: w tym domku brakuje jamnika!!!!!!!:roflt::roflt::roflt::roflt:[/QUOTE] Ty mnie nie denerwuj! [SIZE="1"]Ale powiem Wam coś innego, że jakoś tak spotykam jamniki czesto na mojej drodze: rok temu w sylwestra wyszłam w południe na zakupy, przy sklepie stała przywiązana do ogrodzenia jamniczka, dorosła, ale taka malizna, połowa tego co Szagi. Była strasznie wystraszony, bo strzały, fajerwerki naokoło, pogoda była ohydna a ona się trząsła z zimna. Siostra weszła do sklepu, spytała czyj to pies - nikt się nie przyznał, kasjerki powiedziały: on już tak od rana tam stoi. A była 14.00 :crazyeye: Więc my siup, psa pod pachę i biegiem do domu. Wieczorem na spacerku zaprowadzila nas do swojej klatki, ale nikt sie nie przyznal, dopiero pozniej znalezlismy jej pana i pania jak spanikowanie biegali po okolicy i jej szukali. Okazalo sie, ze pan zapomniał ja zabrać spod sklepu, a pani nie bylo caly dzien w domu. Pozniej jak nas na ulicy widzial, to przemykal ukradkiem, bo ochrzan dostal okropny.:angryy:[/SIZE]
-
imię zostaje, tak mi wczoraj ninusia1985 napisała
-
Królewicz w drodze do domu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/53/629ea155079280b5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/318/b6bfa240ee5a9e88.jpg[/IMG][/URL] w nowym domku jest świetnie, ale jakoś tak pusto bez kotów ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/318/7cd4a0fccb256bcc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/318/90fa5f35eaa2b20b.jpg[/IMG][/URL] Królewicz wykończony dniem pełnym wrażeń: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/318/533c9a1d436f131c.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ninusia1985']Witamy!!! To my jesteśmy tą szczęsliwą rodzinką która zaadoptowała szagusia:) Maluszek całą drogę do Słupska smacznie przespał :)) Chcieliśmy powklejać kilka zdjęć ale nie bardzo wiemy jak to zrobić więc prosimy o pomoc.[/QUOTE] witaj :) on lubi autem jeździć, jak dziecko małe od razu zasypia
-
[quote name='Isadora7']Piękny Marcel jest.[/QUOTE] a co tam, nie będę zaprzeczać :) - jeżeli chodzi o niego jestem bezwstydnie bezkrytyczna - to moja ciapka kochana znaleziona na budowie w zeszłym roku, wtedy mieścił się w garści...
-
Amiśka, piękna fotostory :) królewicz już pewnie leży pod kołderką...
-
[quote name='AMIŚKA']Dziś domek Edytki opanowały jamniki!!! [/QUOTE] Taaak, przeżyłam inwazję jamników :crazyeye: [quote name='AMIŚKA']aż wygladaly zaciekawione ze swoich schowków/a maja super schowanka/[/QUOTE] No ja bym raczej powiedziała, ze Julkowi zdrętwiały kostki, bo w budce się ledwo mieści i musiał wyjść :eviltong:. Reszta siedziała bezpieczna na szafie. Marcel panikarz: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/53/c55104ecbe51c9f2.jpg[/IMG][/URL]
-
a coś tam przebąkiwali, ale to raczej z czułością mówili, szczególnie po tym jak się dowiedzieli, że dzięki Plastusiowi Szagi trafił do nich :)
-
Danka, dzięki jeszcze raz za wizytę przedadopcyjną :) Rodzina po wizycie Danki (bardzo miło mówili o Waszej wizycie) dziś rano wsiadła w samochód - cała!!!! 5 osób - i gnali do Szczecina. [SIZE="1"]**niedawno po 13 latach stracili jamnika, a Szagi swoim podobieństwem do Oskara ich bardzo ujął, byli bardzo szczęśliwi, że Plastuś zamiast niego pojedzie do Warszawy**[/SIZE] Po 16.00 byli u mnie, Szaguś przywitał ich już na klatce schodowej, radośnie wylizał nowe twarze i wrócił do zabawy. Pani się bardzo wzruszyła, pan zresztą też, dopytywali się co królewicz lubi, czego nie, wszystko chcieli wiedzieć :lol: W tym całym zamieszaniu pani zapomniała torebki i musieli się wracać. Obiecali fotki i raporty.
-
Wy tu gadu gadu, a mój królewicz przed chwilką pojechał do nowego domu :) :). Ciotka Amiśka nam asystowała i robiła fotki.
-
[quote name='AMIŚKA']PRAWIE ,PRAWIE :diabloti::diabloti: ALE JUTRO JUZ NIE BEDZIE:multi::multi::multi:[/QUOTE] Amiśka, język za zębami miałaś trzymać do dziś wieczora gaduło jedna :diabloti: czytam i czytam co tu piszecie i już teraz wiem, czemu Wy po kilka jamników macie - zjadacie je na śniadanko i musicie ciągle uzupełniać zapasy :eviltong:
-
[quote name='Tengusia']nie dostalam odpowiedzi na moj post wiec pytam raz jeszcze [B][COLOR=red]e-dita czy przekazalas Magdzie ze psa nie dostanie ???[/COLOR][/B][/QUOTE] ODPOWIADAM: dzwoniłam, nie mogła rozmawiać, będzie dostępna później. [COLOR="Red"]przekazałam[/COLOR]
-
Isadora, świetnie, że Plastuś ma dom :).
-
[quote name='Tengusia']musze miec jasne informacje ktore nie beda sie zmieniac kilka razy dziennie ..[/QUOTE] Rozumiem. Zdecydowałam, że Szagi nie pojedzie do Kielc. Przykro mi bardzo. Dziewczyny z dogo, które zajmują się jamnikami chciałyby sprawdzić dom, do którego on trafi, jak już pisałam na PW, jestem im za to bardzo wdzięczna, bo potrafią fachowym okiem ocenić czy ktoś poradzi sobie z wychowaniem jamnika - ja tego nie potrafię. Zgłasza się sporo domów z okolicy Szczecina lub gotowych choćby jutro po niego przyjechać i po sprawdzeniu wybierzemy ten najlepszy. Mam nadzieję, że rodzina pani Magdy znajdzie w okolicy Kielc swojego wymarzonego jamnika.
-
[quote name='Isadora7'][B]E-dita[/B] ja się właśnie umówiłam z Panią z Warszawy. Dokładnie tak pomyślałam, mam tyle jamników na stanie, że jak nie ten to inny. Tym bardziej, że dom jamniczy, a to naprawde nie sa łatwe psy. Ajuż takie po przejściach szczególnie wymagają odpowiedniego podejścia. O 17 przyjeżdza po mnie mąż Pani z Warszawy i jadę. Biorę "próbnik" czyli Rambiego (Ruda będzei pyszczydełko pruła, nie lubi zostawać bez Rambiego).[/QUOTE] Jamniki to dziwne stworzenia, w życiu bym nie pomyslała...ale co ja tam wiem o psach....:roll: Mam nadzieje, że wszystko będzie ok :)
-
Tengusia, izolacja nie wchodzi w grę, chyba że mały będzie w łazience albo na balkonie albo klatce schodowej. Ja ostatnimi czasy pracuję w domu, przez ostatnich kilka dni było to niemożliwe, bo naprawdę trudno jest robić tłumaczenia tekstów i równocześnie rozdzielać walczące ze sobą zwierzaki. Rozmawiałam dziś z p.Magdą (Kielce), powiedziałam jej jak wygląda sytuacja. Była bardzo zdziwiona, że ten transport jest jeszcze nie zorganizowany, myślała, że momencie jak dostała od Ciebie fotki malucha wszystko jest dopięte na ostatni guzik i Szagi zostanie do niej dowieziony. Isadora, może warto odwiedzić panią w Warszawie, bo nawet jeżeli nie Szagi to jakiś inny psiak znajdzie u niej dom?
-
Nie, wcale tak nie myslę, zdaje sobie doskonale sprawę z odległości. Chodzi mi jedynie o to, że jeżeli tutaj znajdzie się dom przez duże D, to oszczędzę Szagiemu stresu związanego z podróżą. W żadnym razie nie chcę go oddać pierwszej lepszej osobie, gdyby tak było, mały już w godzinę po wrzuceniu ogłoszenia na allegro i infoludka byłby w nowym domu. Nie osądzajcie mnie proszę, ja absolutnie nie mam doświadczenia z psami, mam za to 5 spanikowanych kotów, które boją się iść do kuwety czy do własnej miski. A nie ukrywam, że na ich równowadze psychicznej zależy mi najbardziej.
-
Żeby uniknąć niejasnych sytuacji, chciałam powiedzieć, że ze względu na mocno napiętą sytuację u mnie w domu, zależy mi na jak naszybszym znalezieniu domu dla psa. Wszystko mi jedno czy to będzie dom w Szczecinie, czy ktoś się zdecyduje małego odebrać z drugiego końca Polski, oczywiście po odpowiedniej weryfikacji. Próbowałam się dodzwonić do p. Magdy - bez skutku, żeby ją też o tym uprzedzić, spytać ewentualnie, czy mogłaby małego odebrać. Pies naprawdę nie może u mnie zostać.