Jump to content
Dogomania

foqsica

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by foqsica

  1. Moja suczka pierwszego dnia nic nie jadła ani nie piła. Na drugi dzień zjadła saszetkę pedigree (psinka mała, niecałe 4 kg), a później chętnie jadła puszki i to z apetytem, trochę serka białego i żółtego, kilka łyżeczek jogurtu. Kupkę miała normalną.psinka na pewno jest bardzo zbolała, tu chyba najlepiej zostawić suczkę w spokoju. moja leżała cały czas w koszyku, później wstydziła się fartuszka więc też leżałaAle tylko po zdjęciu szwów i fartuszka wróciła dawna energia :)
  2. Sterylka była w czwartek, szwy zdjęliśmy w następny piątek. W fartuszku wcale chodzić nie chciała, jadła w koszyku (wiem wiem może nie powinnam dokarmiać w taki sposób....) po zdjęciu szwów a przede wszystkim fartuszka zaczęła latać jak przed operacją, w sobotę pojechaliśmy na działkę, tam już była w swoim żywiole, chociaż frisbee zaczęliśmy rzucać dopiero w poniedziałek. Wetka powiedziała że psa traktować trzeba normalnie, co też było potwierdzone zachowaniem. Bałam się trochę tendencji do tycia po sterylizacji, ale moja mała zawsze była szkielecikiem, to teraz może będzie trochę lepiej wyglądać :) Jestem bardzo zadowolona że w końcu się zdecydowaliśmy na ten krok.... teraz po tygodniu niedogodności (Perka zachowywała się w fartuszku podobnie jak w gaciach podczas cieczki) już zawsze, cały rok będę miała kochanego psa bez żadnych fochów, długich spacerów podczas których zawsze wszystkie drzewa i murki musiały być obwąchane, czasami towarzyszach samcach..... już nie wspominając o plamach które były wszędzie..... Każdemu będę polecać:)
  3. już tak ze 2 lata będzie (teraz suczka ma prawie 2,5 roku)... pudelek przytrafił nam się trochę z przypadku, i pudelek miał być takim spokojnym piesiem na kolanka jak dla babci itd... a tu okazał się wulkan energii i trzeba było coś robić żeby energię rozładować poza małym mieszkaniem (stąd praktycznie żadnych szkód z wieku młodzieńczego nie zanotowaliśmy)... obejrzeliśmy filmik na youtube [I]pudel uzalezniony od frisbee[/I] kupiliśmy i zaczęliśmy rzucać, na początek czekała aż spadnie i przynosiła (przeczytałam przed chwilą że to brzydki nawyk), ale jakoś zimą te takie krótsze rzuty zaczęła sama z siebie łapać... i teraz coraz dłuższe się udaje, o ile mi się dobrze rzuci... też się uczę, ale nawet jak mi się źle rzuca to i tak mi wybacza:) zresztą nagła zmiana kierunku czy sposobu rzutu - np czasami kątem rzucę, jakoś tam nazywacie to fachowo - psa bardziej motywuje. Fakt faktem że tak gdzieś na początku roku załapała że nie trzeba czekać tylko trzeba wybiec przed dysk. Po frisbee pies jest spokojniejszy i bardzo zadowolony z siebie :D i o to chodzi... a jak czasami przy okazji coś wyjdzie to jest fajnie :D może jeszcze się pokusimy o taki bardziej profesjonalny dysk, tylko może jest jakaś rozmiarówka dysków dopasowana do rozmiaru psa? mi się wydaje że ten nasz dysk 16 cm może być dla nas jeszcze trochę za duży?
  4. Mam taki dysk jak Nikusia pokazała - taki gumowy, już w sumie drugi z gumy, realnie trzeci, pioerwszy z jakiegoś plastyku sie pokruszył przy niższych temperaturach i rosnących ząbkach ;) My z Perką korzystamy z "frizby" raczej rekreacyjnie, ani nigdy psa nie nakręcałam na talerze (sama się podnieciła i zaczęła przynosić, teraz myśle że jest po prostu uzależniona, bo jak myję zabawkę po spacerze i zostawiam w łazience do wyschnięcia to siedzi i pilnuje...), ani też nie uczyłam się rzucania, chociaż po kilku-nastu-dziesieciu-set rzutach coś zaczyna wychodzić, a to mi ładny rzut a to Psinie piękne złapanie z wyskokiem ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/703/dsc0275ix.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/1961/dsc0275ix.th.jpg[/IMG][/URL] Kilka razy Perka miała tez wyzwanie polegające na szukaniu "frizby" w wysokiej trawie :) Generalnie sobie chodzimy do parku przeważnie raz dziennie przy ładnej pogodzie. Teraz jednak po sterylce kiedy mam rekonwalescentkę to frisbee służy nam za miskę ;) chociaż na 3 dzień po zabiegu pies przywitał mnie z talerzem w pysku :D
  5. w czwartek wysterylizowaliśmy naszą 2,5 letnią suczkę w typie pudelka miniaturki. na zabieg zdecydowaliśmy się u "rzeźniczek", czyli wetek które u nas w mieście robią zabiegi non stop za darmo, do tego dostaliśmy czipa, więc straż miejska już się nie przychrzani. Oczywiście strasznie się bałam bo suczka maleńka niecałe 4 kg, ale wszystko super się udało, ranka goi się książkowo, już jesteśmy po dwóch dawkach antybiotyków. Suczka strasznie się drapie, łazi w fartuszku, jest cały mokry bo tak się liże. Oczywiście jest obrażona i nie może znaleźć sobie miejsca. oczywiście jest obolała i głównie leży, i ma apetyt! Ale wczoraj już przywitała mnie z frisbee w mordzie ;) Co do szwów to 10 dzień wypada nam w niedzielę, ale w sobotę planujemy wyjazd na dłuższy weekend, więc wetka obiecala że jak wszystko będzie ok to zdejmie już w piątek (8 dzień)
  6. Moja pudla zwymiotowała raz żółcia ale to była wina tescia bo tak jej wpychał szyneczke i kotlecika a zanim zdazyłam zareagować pies wszystko pochłonał. Stracha miałam bo tydzień wcześniej złapała kleszcza ale na szczeście to tylko teścia sprawka była...
  7. dzieci kiedy wieszaliśmy ogloszenia bardzo si interesowqaly i nawet wzieły nr. zreszta trochę telefonów jest pozrywanych. trzymamy kciuki i cały czas obserwujemy bacznie okoliczne śmietniki i zarosla...
  8. Oj strasznie wielki ten kołnierz!
  9. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/43982.html"]Bakteria[/URL] na dzień dzisiejszy mamy taką pracę że jesteśmy dużą część czasu w domu, oczywiście fajniej byłoby mieć psa z DT ale chyba w Białym ta instytucja jeszcze nie jest rozwinięta aż tak bardzo. Malina bardzo nam się podoba, ale jeśli miałaby szanse na stały dom już teraz to oczywiście nie będziemy jej tej szansy odbierać, do kwietnia może wiele się zdarzyć, czego oczywiście jej życzę.
  10. [quote name='Lotos']zaskakujące jak wielu ludzi przychodzi do schroniska bez niezbędnego ekwipunku i nie mówię tu nawet o przypadkach ekstremalnych, gdy pan po psa przyjechał na skuterze...[/quote] Jaja jakieś hehe ;) Obiecujemy zaopatrzyć sie w smycz i postaramy sie jakoś przed wielkanocą odwiedzić schronisko i się rozejrzeć. Z tego co piszecie to niestety jest wielki wybór...
  11. Jestem pod olbrzymim wrażeniem działań wolontariuszek i dziewczyn z TOZ! Jesteście moimi idolkami. Już nie możemy doczekać się kwietnia/maja kiedy zamierzamy wybrać się do schronu i zabrać jakąś znajdę. Stąd nasze pytanie: co zawiera umowa adopcyjna i jakie trzeba spełniać warunki? Poza oczywiście miłością i opieka nad zwierzakiem?
  12. Ja tez mam chwile to powystawiam... numery: 1 21 34 35 [URL="http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/1/id/10971"]Dział ogłoszeń serwisu BONO POLSKA. Ogłoszenia, kupię, sprzedam, oddam, zaopiekuję się[/URL] [URL="http://petsy.pl/ogloszenia/16/1/34/2137.html"]Malinka bez oczka szuka domu! Psy Szczeniaki Kundelki Białystok Podlaskie - Petsy[/URL] adopcje.org [URL="http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=57504"]Malina bez oczka szuka domu! | Neeon.pl[/URL]
  13. Wpłaciłam właśnie 30 zł na konto ze strony TOZ Białystok. Wystawiam Malinkę na swistaku [url=http://www.swistak.pl/aukcje/4300819,MALINKA-BEZ-OCZKA-PROSI-O-CIEPlY-DOMEK.html]MALINKA BEZ OCZKA PROSI O CIEPłY DOMEK (4300819) - Świstak darmowe aukcje[/url]
  14. Monia dzięki, jakby schodził to mogę dużo zrobić, jak coś to już jeden stoi gotowy do pomalowania. zaraz też przelew zrobię no i wieczorami agituję mojego narzeczonka, niestety jednak będziemy musieli poczekać z jakimkolwiek psem (mimo wszystko życzę malince domu wspaniałego i może to sie uda szybciej - to też będzie wspaniale) do maja bo zaraz po naszym ślubie mój świeżo upieczony mąż ma operację zaklepaną w warszawie.
  15. Stoi, wysokosc i szerokosc ok 10 zm, jest to aniolek trojwymiarowy. Ja nawet moge 3- 5 sztuk zrobic w zaleznosci od zapotrzebowania albo i wiecej nawet, tylko napisz ile wystawiasz to powoli bede odlewac. A cena... to moze tez 5 zl?
  16. ja dorzucam 30zł na dzień dzisiejszy. Mogę zrobić te aniołki tylko chyba ty je dołącz czy ja mam nowy bazarek otwierać? [url=http://img136.imageshack.us/my.php?image=duycherubinig8fw6.jpg]ImageShack - Image Hosting :: duycherubinig8fw6.jpg[/url] [IMG]http://img136.imageshack.us/my.php?image=duycherubinig8fw6.jpg[/IMG]
  17. Śliczna jest! szczególnie z tą uśmiechniętą mordką, a te uszy to w końcu ma klapnięte czy takie stojące? I jaki ładny ogon... A jak te uszy jej stoją to ma mordkę trochę jak moja stara sunia (też ze schroniska, tylko już kilka lat temu odeszła). Malinka nie wygląda na 8 lat - różnie ją ogłaszacie że 5-6 a czasami że 8 ... więc tak naprawdę jaka stara ona jest? Jak zachowuje się w domku? Miło słyszeć że jest cicha i że prosi jak chce na dwór. Co do operacji to trzymam kciuki, na bazarek mogę zrobić aniołki - cherubinki z gipsu albo serduszka (też z gipsu).
  18. Bardzo się cieszę że Psiakowi się poszczęściło! Co do adopcji to będę gadać z moim przyszłym mężem, ale myślę że nie miałby nic przeciwko psu bez oka. Byle był dobrze wychowany (tzn nauczony czystości i może żeby nie łaził po meblach - przepraszam że to napiszę ale mimo iż kocham psy to nie wyobrażam sobie żeby spały ze mną w pościeli...) nie za bardzo szczekliwy i nie wymagał tyle uwagi co szczeniak no i żeby nam połowy mieszkania nie zjadł. Wiem, może i spore wymagania, ale to dlatego że decyzję o adopcji podejmujemy świadomie i odpowiedzialnie. p.s. nie wiem czy dobrze wyczytałam z postów powyżej czy przy schronisku w Białymstoku działa jakieś stowarzyszeni czy coś w tym stylu? Może można wam przekazać np 1 % podatku (lepiej swoim niż gdzieś w Polskę). Moze jest jakiś link do tego stowarzyszenia? jestem nowa na dogomanii i jeszcze się nie ogarnęłam z ogromem portalu
  19. Jeśli wiesz że jestes uczulona na sierść psa to niestety nie powinnaś psa brać, albo spróbuj odczulania, podobno działa. Sama jestem, alergiczka, na psy na szczęście nie, ale lekarka wyraźnie odradzała jakiegokolwiek psa. I myślę że mnie osobiście może uczulać ślina właśnie, więc niestety dla psa nie będzie miał wstępu do mojej pościeli...
  20. Oby Malinka jak najszybciej znalazła swój prawdziwy dom! trzymam kciuki za pomyślne zakończenie.... I nie bardzo sie znam, ale chyba wieści o oku są dobre? A my tak czy inaczej jakąś biedę adoptujemy:)
  21. Hej, wątek Malinki niezmiernie nas zainteresował. Planujemy w kwietniu zaadoptować psa, pisałam na forum schroniska, ale tu jest dużo więcej informacji. Nie ukrywam że jeśli bym decydowała się na Malinkę to bym była zadowolona wiedząc jak zachowuje się w domu więc DT byłby super rozwiązaniem. Mam też nadzieję że pieskowi oko się zagoi,a przynajmniej nie będzie cierpieć. Będę śledzić wątek - gdyby jednak Suczka trafiła do tej specjalistki i będzie trzeba wspomóc to jestem w stanie dorzucić kilka złotówek. No i podbijam wątek w górę. Poza tym zgłaszam się jakby trzeba było wystawić jakieś aukcje czy ogłoszenia, byle ktoś powiedział co i jak a w miarę możliwości pomożemy.
×
×
  • Create New...