Witam serdecznie!
Minka jest już po szczepieniu. U weterynarza byliśmy wszyscy
w trójkę; byłam z Niej BARDZO dumna (kiedy większość psów
w poczekalni albo trzęsła się ze strach, albo wyrywała właścicielom (jeden nawet wychodził swojej pani na ramiona), Minka siedziała obok mnie cichutko
i wszystko sobie spokojnie obserwowała.
Ze stoickim spokojem zniosła wbijanie igły i obcinanie pazurów.
W drodze powrotnej zachowywała się tak, jakbyśmy wracali
z normalnego spaceru - brykała beztrosko!
Jestem z Niej bardzo dumna, w mieszkaniu jest grzeczniutka (czasami szczeka i zauważyłam też, że ma skłonności niszczycielskie:diabloti:. Jej dotychczasowe ofiary to guzik od poduszki i oko misia/przytulanki). Do mojej Połówki przekonuje się powoli, ale "systematycznie". Kilka razy zrobiła siku na dywan, ale to chyba
z radości przed spacerem, bo miało to miejsce w chwili, kiedy Minka ubrana była w szelki i widziała, że ja zbieram się do wyjścia.
Spacery wprost uwielbia! Faktycznie, jak kiedyś radziłyście, obcy ludzie i samochody "spowszedniały Jej", natomiast liczy się tylko: śnieg, przestrzeń, drzewka, inne czworonożne (ewentualnie wrony)
i psi świat zapachów. Bardzo cieszy się też, kiedy wracam do domu, łasi się, merda ogonkiem, pląta pod nogami - znacie to doskonale!
Minka dalej boi się aparatu (stąd trochę nieostre zdjęcia), ale udało mi się zrobić kilka pamiątek.
Nasz Mały Robaczek dostał też imię: [COLOR=Indigo][B]Pajka
[IMG]http://www.lebda.org/pajka/p1.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.lebda.org/pajka/p2.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.lebda.org/pajka/p3.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.lebda.org/pajka/p4.jpg[/IMG]
[/B][/COLOR]