pieniazki ktore mialam na pieska musialam przelac na inny niespodziewany wydatek.do konca myslalam ze jakos sie uda ale niestety,przykra sprawa bo zapewnialam hodowczynie ze przyjade po pieska,juz nawet bylysmy umowione i nagle trach...:placz:nie wiem co zrobie on jes taki sliczny,sama dalam mu imie.aj szkoda gadac,teraz nawet nie wiem czy pani z hodowli bedzie chciala mi sprzedac jeszcze kiedys pieska.bo nie zrezygnuje nawet jesli bym musiala szukac gdzie indziej.:shake: