Ja to kiedyś miałam ładny terenik...za moją działką jest duże pole dziadka. Jeszcze niedawno było tam ładne boisko na którym moi bracia grali w piłkę. Jednak wkrótce kiedy wszyscy stali się dorośli, dziadek zaorał teren. Pozbawił mnie miejsca do treningów, ponieważ obecnie bym się tam przeniosła. Teren był równy, duży, ale nieogrodzony. Gdyby pozostał w pierwotnym stanie, wystarczyłoby go wykosić, ogrodzić i postawić budkę.Obecnie trzeba by było zasiać jeszcze trawę.Miejsce jest bezpieczne, ciche. Z jednej strony rozciąga się pole, z drugiej las, a reszta to ogrodzenia od działek. Dotrzeć można polną drogą odchodzącą od ''betonówki'' łączącej dwie ulice lub przez którąś z działek. Byćmoże lokalizacja nie byłaby zbyt ciekawa (Nowosolna) ale jakbyście naprawdę nie mieli gdzie się ''rozstawić'' to może udałoby mi się coś załatwić gdybyście chcieli :)