Jump to content
Dogomania

Jakub Chmielewski

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Jakub Chmielewski's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam, mam dobrą nowinę: wczoraj znaleźli się chętni do adopcji i przyjechali dzisiaj po Dunię - bo tak ją zdążyliśmy 'roboczo' nazwać. Cały jeden dzień upłynął na 'wywiadach środowiskowych'. Obawiam się, że ci ludzie będą nas wspominać jako kolektywną wersję Mary Poppins świata psów...Cóż, trudno: trzeba było zorientować się, czy nie wyląduje na ulicy jak zrobi siusiu na dywan, itp. , a poza tym - ciężko było się rozstać - 5 dni, ale nie dało się nie pokochać! Myślę że to bardzo porządni ludzie i mam nadzieję że będzie jej dobrze. Wszystkich, którzy pisali w tym wątku i oferowali swoją pomoc i zainteresowanie bardzo gorąco pozdrawiam i dziękuję! Bez Was, świat byłby gorszym. Kuba Chmielewski
  2. Wielkie dzięki za pomoc - bez zdjęć ani rusz. Może zrobię jej lepsze jutro - o ile pożyczę aparat - to jeszcze raz bym Cię poprosił o pomoc, ok?
  3. ...może była prezentem pod choinkę (byłaby wymarzoną zabawką; śliczna i zgrabna, zrobiona chyba z jakiegoś polaru albo pluszu), 'nietrafionym', bo trzeba wyprowadzać, a producent nie wspominał?..... W każdym razie ktoś ją wyrzucił. Błąkała się w okolicy Hali Kopińskiej w Warszawie - w wielkim mieście, w środku mroźnej zimy każda chwila mogła być jej ostatnią. Zauważyliśmy ją w czwartek rano. Podbiegła na tych swoich wysokich, grubych na zapas łapach i stuknęła nosem w rękę. Zauważyła, że patrzymy i to wystarczyło. Nie wołaliśmy. Była ewidentnie bez opieki. Po godzinie poszliśmy się upewnić – była na parkingu przy Hali. Tym razem o mało nie zginęła na naszych oczach – jakaś skrzynka spadła z ciężarówki tuż za nią i wypłoszyła prosto pod koła wyjeżdżającego auta. Zdążył zahamować, ale to była kwestia czasu…Nie mogliśmy jej zostawić, więc na razie zabraliśmy ją do siebie, wiedząc, że to tymczasowe i że tak zostać nie może, bo: po pierwsze etaty zajęte - mamy trzy suczki – ogółem, już jest trudno. Po drugie mieszkamy za granicą; jesteśmy tu na urlopie tylko do końca stycznia i ani dnia dłużej. Chcemy znaleźć jej dom. Jest u nas od czwartku (15.01) i w tym czasie zdążyliśmy zapytać wszystkich naszych znajomych – nic. Poszło dalej. Znajomi znajomych itd. Jak będzie, nie wiadomo… A MAMY TYLKO DWA TYGODNIE!! Czasu jest mało. Jeśli się nie uda, trzeba będzie ją oddać do schroniska, a to ostateczność, której chcemy uniknąć . Zależy nam bardzo, żeby trafiła do rozumnych i dobrych ludzi. Do kogoś, kto będzie ją kochał nie tylko w dobrym humorze i rozumiał, że dobroć znaczy dla psa świat, a zło – agresja, gniew - koniec świata. [B] To jest maluch i każdy jej ruch jest słodki: ciekawa świata, cieszy ją wszystko, jest słodka, jak rozrabia i słodka jak w następnej chwili już mocno śpi. . .Na razie bezgranicznie ufa w swoje szczęście, bo chociaż już raz go w jej krótkim życiu zabrakło, to jednak wróciło. Bardzo byśmy chcieli, żeby nie musiała się przekonać, jak jest ulotne. [/B] Pomóżcie, popytajcie znajomych – na pewno coś się da zrobić. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/739d52d10968c5a0.html[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a96505b93520416f.html[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3a3d557d972cc420.html[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05c71aeb97f9961f.html[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f2f45d0fd048b01d.html[/IMG] Tel. 0-501 350-325 Ew.: (022) 659 24 23 PS: piesek był już u weterynarza: odrobaczona i odpchlona - ogólnie zdrowa. Ma ok. 4 miesiące. Kuba Chmielewski
×
×
  • Create New...