do JoannaP:
Jeśli chodzi o wchodzenie do windy, nas ten problem nie dotyczy - nie mamy w bloku windy :)
Wczoraj odwiedził nas kolega weterynarz, wszystko jest ok, ale jutro i tak jedziemy do naszego "stałego" weterynarza. Skubanie łapek najprawdopodobniej było spowodowane zbyt długimi pazurkami, już przycięte.
Ad. 1. Była odrobaczana, oczy sprawdzone, uszy sprawdzone - świeżbowców brak. Nasze koty znajdy go miały jak pojawiały się w domu, dlatego to sprawdziliśmy od razu.
Ad. 2. Jutro wizyta w klinice małych zwierząt, zakup witamin i mikroelementów.
ad. 3. Mieszkamy w mini miasteczku, psich przedszkoli tu nie ma, czytamy książkę Pani Mrzewińskiej "Jak rozmawiać z psem" i staramy się stosować do wskazówek.
Ad. 4. Karmiona jest sucha karmą Royal dla szczeniąt, rozkruszoną i zalaną wodą oraz zmiksowaną papką z ryżu, piersi kurczaka i marchewki. Pije tylko wodę.
Ad. 5. Jutro jedziemy na szczepienia i "przegląd ogólny", będziemy pytać o wszystko.
Ad. 6.Od początku mieliśmy świadomość, że nie będzie to pies rasowy, a jedynie w typie pinczera lub jak kto woli mix pinczera. Dlatego też nazwy pinczer średni obiecujemy więcej nie nadużywać :)