07.2005-11.08.2016
Ta data zostanie w mej pamięci,tyle żyło całe moje szczęście ,moja Tinka :(
Tak ciężko o tym pisać,tak ciężko się z tym pogodzić a najgorsze to,że to ja musiałam podjąć tą okropną decyzję ale nie mogłam pozwolić jej tak cierpieć a mogła jeszcze z nami parę latek sobie spokojnie żyć miała dopiero 11 lat cóż to jest.Stanowczo za mało aby odchodzić od nas ale choroba wygrała, pan rak wygrał ;(.Moje słoneczko tak mi cię brak. :(
Tak tęsknię,ta cisza w domu,ten spokój jest okropny,ty zawsze byłaś tak blisko gdzie ja tam ty moja kruszynko,a teraz pustka która boliiii .