na pewno niedługo przyjadę pooglądać pieski...ale dopiero po sesji zimowej:( nie musi to być golden...tylko piesek łagodny który nigdy nie wykazywał cienia agresji...bo inaczej rodzice się nie zgodzą...gdyby to tylko ode mnie zależało ( ale póki co mieszkam z rodzicami)to bez zastanowienia bym ja zabrała
no bo widzisz.jak mieliśmy poprzedniego piecha często zdarzały się takie sytuacje w domu typu:
pies je w kuchni "coś tam" moja mama gotuje, marchewka spada na ziemię ,mama chce ją podnieść, a pies się na nią rzuca bo myślał że sięga do jego miski itp
sunia jest boska ale niestety rozmawiałam z rodzicami i ja nie mogę jej wziąć;( jak już wcześniej pisałam mieliśmy ogromny problem z naszym ostatnim psem i jego agresja przy misce i z tego o dowiedziałam goldka niestety w czasie jedzenia robi się "nieprzyjemna" i boją się że gehenna jaka była z naszym ostatnim psem się powtórzy. Zdają sobie sprawę że na pewno nie jest tak źle jak było z ostatnim psem ale po kilkunastu pogryzieniach jakie miały miejsce u nas w domu szukamy całkowicie łagodnego psa nie wykazującego agresji nawet w najmniejszym stopniu. tak poza tym jest naprawdę cudowna i piękna.
poza tym chciałam powiedzieć że latem (po sesji) chętnie na jakiś czas dołączę do ekipy wolontariuszy. pozdrawiam.
a byłby to problem gdybym przyjechała jutro obejrzeć suczkę??jeśli nie, to powiedz mi proszę około której godziny byłoby najlepiej..i szczerze mówiąc oprócz pieniędzy nie bardzo mam pomysł co bym mogła przywieźć z domu co by wam się tam przydało ...jedynie jestem w stanie kilkanaście zwykłych gazet przywieźć ale nie wiem czy takie rzeczy są wam tam potrzebne.??