oj dawno nas nie było, dużo się dzieje ale choć naskrobię parę zdań...
Taszka daje sobie radę w samochodzie bardzo dobrze - bardzo pomogła nam metoda wożenia jej z przodu - siada w nogach Kuby,wykłada się, kładzie głowę na siedzeniu Kubka i zasypia. ostatnio młody wyjechał na obóz językowy więc jeździła tylko ze mną i spokojnie sobie radziła.
nasza dama zaczęła robić się bardzo "nie chce mi się" :evil_lol:
dużo śpi, nawet czasami sprawia wrażenie że nie ma ochoty na spacery:diabloti: a jak już wyjdzie to drepcze sobie noga za nogą - nawet wieczorami, kiedy jest już chłodniej. podczas spotkań z innymi pieskami raczej siada sobie spokojnie z boczku i obserwuje. nawet na działce mojej mamy preferuje ugniatanie marchewek...