Witaj SBD i Kajkoszku!! Kurczę, w ogóle nie byłam świadoma co się dzieje z maluszkiem... a tu takie zamotania... ehhhh SBD on to miał nie wiem jak wielkie szczęście, że spotkał na swej drodze Ciebie, ale mógłby, że tak powiem znaleźć już się TEN JEDEN, JEDYNY KAJKOWY LUDŹ!
Muszę się cofnąć wstecz i poczytać co też się u Was działo.. szkoda, że nie wypalił tamten domek :(