[B]***kas [/B], pomyślcie o bokserze. ja osobiście posiadam dwa więc mogę zarekomendować :razz:. psy cudowne, baaardzo żywiołowe, chętne do pracy, inteligentne, moja mała jest skoczna i szybka jak border więc niedługo zacznę ją wykorzystywać pod względami sportowymi oczywiście :cool3:. jednocześnie jak człowiek ma chandrę lub coś takiego to przychodzą sucze siadają obok, łapę kładą i patrzą się tym cielęcym wzrokiem na człowieka. to cudowna rasa bo ma jakby dwie strony. w domu mogą spać spokojnie i takie misie przytulasie, a jak wyjdziesz na dwór, albo zaczniesz jakąś pracę to się zaczynają harce i swawole. moja staruszka była szkolona domowo, bo ogólnie spokojniejsza, ale młoda chodzi na normalne szkolenie bo taki diabeł, że hej. ale ogólnie bezproblemowe są. starsza może w domu cały dzień siedzieć i nawet nie nasika, mała ( 9 miesięcy) góra 5 godzin, ale nie jest to jakaś tragedia. nic nam w domu nie niszczą, serdeczne bardzo są. do obcych z dystansem, ale jak kogoś polubią (co prawda są to tylko (nie)szczęśliwi wybrańcy :cool3:) to nie ma przeproś na kolana, na ręce się pchają. poza tym te psy są tak różne. w zasadzie dostajesz taką niespodziankę jak kupujesz pulpeta. mała np. uwielbia siedzieć sobie na krześle przy stole jak coś jemy. czasem sobie otwiera drzwi na taras i siada i udaje taką poważną. z jedzeniem nie ma problemu, bo nie rzebrze. siedzi z nami przy obiedzie i najwyżej się upomina, żeby na kolanka wejść. a na latające karkóweczki przed nosem nie zwraca uwagi. za to starsza to żebrak jakich mało. te swoje wielkie czarne gały wlepia w człowieka i siedzi uparcie, ale nie nachalnie! kochane są ogólnie i zarażają, to niebiezpieczne. przeżyliśmy 6,5 roku z jednym boksiem, ale dłużej się nie dało i mamy kolejnego :razz:. a się szykują następne diabły :diabloti:. także jak się chce mieć jednego psa to jednak trzeba uważać, bo nie wiem czy słyszałeś ale słowo boksorowiroza jest w częstym użyciu. fafluńcie uzależniają. ale są idealne do pracy, inteligentne i żadne tam z nich kanapowce :razz:.