Fajnie się czyta wpadki :D Ja też ich kilka zaliczyłam.
Kiedyś wystawiałam aussika na ringu i dokładnie przed naszym podejściem do sędziego załatwił się on na samym środku. Na szczęście za ringiem stała koleżanka, która skombinowała jakiś worek.
Na tej samej wystawie na bogach pokazywałam mocno umięśnionego, więc silnego bordera. Ćwiczyłam z nim długo, w końcu usiadłam, żeby odpoczął i nie zauważyłam, że już powinniśmy zjawić się na grupie. Oczywiście po odpoczynku borderka znów wypełniała energia, a ja nie złapałam mocno ringówki, więc gdy wbiegliśmy na ring i usłyszał oklaski wyrwał mi się z rąk i pobiegł do przodu :oops:
Na innej wystawie miałam na młodego prezentera setera, który bardzo tęsknił za swoją panią i mimo, że ogólnie fajnie się zachowywał, to gdy dobiegliśmy do taśmy... on przez nią przeskoczył, tyle że jedna noga została mu za taśmą. W końcu przy pomocy innych ludzi jakoś go wygramoliłam i dokończyliśmy prezentację, ale to musiało zabawnie wyglądać jak w połowie figury psiak wyskakuje przez taśmę :lol:
No i kiedy indziej spadła mi przed podejściem do sędziego ringówka.
Każdy człowiek popełnia wpadki i to z pewnością nie wstyd się do nich przyznawać ;)