Eva, no wlasnie nie bylam pewna czy to ta sama Eva :D sluchaj to sie dobrze sklada, bo moja mama miala oddac od groma ksiazek do biblioteki i w dalszym ciagu ma je do oddania, a po co do biblioteki jak mozna sprzedac na bazarkach, obiecalam ksiazki tez Budryskowi, ale mysle ze bedzie ich tak wiele ze mozna sie nimi podzielic ;) . Czy bylabys zainteresowana?
Sek w tym ze moja mama musi znalesc czas zeby je posegregowac, ale ruszylam juz ten temat i jak bedzie miala wolna chwile to usiadze do tego, a ja czuwam. Narazie nie moge wam pomuc finansowo ale w czerwcu sie cos pomysli i jak ostatnio postaram sie ile moge najwiecej ;) Ciesze sie ze cmentarne koteczki maja juz lepiej :), chyba mialyscie trche przebojow z kwiaciarkami hihi, kurcze stare pokolenie nie kuma czegos takiego jak kastracja, nie wszyscy ale sporo jeste jeszcze tych prymitywnych sztuk :roll: :D