Witam z ciężkim sercem ale muszę to napisać bo będzie żle...chodzi mi o Słodziaka którego adoptowałam w sobote...piesek jest grzeczny ale...no i własnie jest problem...załatwia w domu sie wszędzie,gdzie popadnie od 3 dni sika na łóżeczko mojej córki,na zabawki.Tarasujemy już mu droge do wszystkich pokoi ale to nic nie pomaga bo załatwia sie w kuchni,jadalni.Drugi problem to taki że musiałam go 2 razy zostawić samego w domu na godzinke.Córka chciała wyjść na podwórko jak to dziecko no i do sklepu trzeba iść.On za chiny nie umie zostać sam w domu.Przyszła juz jedna sąsiadka czy nie moglibyśmy pieska brać ze soba bo strasznie hałasuje :shake: ale nie da sie z psem wszedzieiść na dodatek taki mały osesek próbuje demolować dom jak zostaje sam,zastałam juz pogryzione zabawki(nie wiem jakim cudem wyszarpał je z pokoju córki) miał czas 1,5 godz. aby wydrapać tynk przy drzwiach.I jest jeden najwiekszy w sumie problem.Wczoraj bez problemu ugryzł córke w głowe bo ona chciała usiąść koło psa a Słodziak chyba myśli że jest ważniejszy od niej,a dziś bajsnął ją w noge.Gdy rodzice moi się o tym dowiedzieli natychmiast kazali poszukać domku nowego dla niego,a mąz zdecydował jak tak dalej się bedzie zachowywać ma czas do konca tygodnia i bedziemy musiel;i go oddać.Może ktoś coś poradzi bo fajny jest ten piesek ale nie pozwolimy aby lał na łóżka czy zaczął gryż:shake: