Zgodzić się można tylko co do tego, że ruch najlepiej oddaje wartość psa, ale jest totalnym lekceważeniem wystawcy ucinanie sobie pogawędek z innymi osobami, każąc biegać w nieskończoność wystawcy nie zwracając najmniejszej uwagi na niego czy prezentowanego psa, będąc odwróconym tyłem do wystawcy czy z papierosem w ustach.
I fakt, że sędzina na Ukrainie też paliła w ringu niczego tu nie zmienia.