No to chyba wykrakałam :/
Nowy worek = nowy niepokojący zapach, nowy kolor (jaśniejszy, jakby więcej jakiegoś napychającego zboża było), nowa cena. Mija chyba 7 dzień, od kiedy klops je, do wczoraj wydawało mi się, że wszystko gra, a tu... groza: zaczął się drapać w miejscach, w których częściej robił to sporadycznie. Nic innego nie widzę, co mogłoby to spowodować. Od dziś więc RC idzie w odstawkę na rzecz gotowanego, będę obserwować, a później do weta i poszukiwania nowej karmy dla Brzydala.
Jak myślicie, od czego zacząć? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.