Wybaczcie, jeśli to głupi pomysł, ale w zaprzęgi się dopiero wkręcam.
Mam jedną nierodowodową sukę husky. Razem biegamy i jeździmy rowerem, jednak zimą nie bardzo widzi mi się jeżdżenie rowerem po śniegu...
Nie mam możliwości podpięcia ją pod czyjś zaprzęg lub znalezienia kilku innych psów, więc zaczęłam myśleć o zaprzęgu w pojedynkę, w sensie ja+pies. Czy coś takiego ma w ogóle szansę wypalić? Ile zdrowy, wytrenowany pies może uciągnąć? Ja ważę niespełna 45 kg, plus sanie.
Właśnie, sanie. Profesjonalnych nie kupię, bo 1) cena, 2) waga. Można zrobić samemu sanie do ciągnięcia w pojedynkę?
Nie krzyczcie, po prostu chcę coś więcej robić z psem, zawsze marzyłam o zaprzęgach.
pzdr.