Atlanta już u nas!!:lol: Wszyscy jesteśmy w niej zakochani. Nawet nasza najstarsza i najmniej tolerancyjna kotka, Mimi bez problemu ją zaakceptowała, mimo że ze wszystkimi kocimi współlokatorami wciąż toczy wojny. Bałam się najbardziej reakcji psinki na koty, ale wczoraj prawie na nie nie reagowała, to samo było z innymi psami, które spotkała na spacerze. Dzisiaj już wykazywała trochę większe zainteresowanie kotami, a one już też podchodzą do niej bez obaw. Dzisiaj było małe spięcie: gdy Atlanta dostała coś do pochrupania, Mimi po chwili zaczęła podchodzic, a wtedy sunia wstała, warknęła i odgoniła seniorkę, nie da sobie w kaszę dmuchac... Naszą poprzednią suńkę, Lunię trzeba było chronic przed kotami, bo w przeciwnym wypadku wszystko by jej zjadły z michy :p
Atlancia jest bardzo wesoła, łagodna, straszna z niej pieszczocha i zazdrośnica :razz: Przytulac się uwielbia, wczoraj prawie nie spała, bo co chwilę tylko dopominała się głasków i zaczepiała tymi wielkimi łapskami. Poza tym wydaje jej się, że zmieści się na kolanach :roll: Na spacerku w ogóle nie ciągnie, jak zobaczy człowieka albo psa, to tylko się ogląda z zainteresowaniem, ale wcale nie upiera się, żeby tam iśc. Jest bardzo posłuszna i szybko łapie czego jej nie wolno. Czesanie bardzo lubi i nadstawia raz jeden raz drugi boczek :lol:
Wczoraj, gdy wróciliśmy ze schroniska, co godzinę, a czasami co pół wychodziliśmy z Atą na siusiu, poza tym miała biegunkę. Dzisiaj wszystko się ustabilizowało, może to tak z emocji było. Jutro idziemy do weta, może dowiemy się przy okazji ile waży "maleńka":razz:
Fotek na razie nie mam postaram się jutro coś popstrykac, ale jeszcze muszę nauczyc się jak wstawic je na forum...