Przeczytałem wszystko i mnie bardzo to poruszyło dolączam sie do akcji jak i moja rodzina dalem znać moim znajomym no i moja mama napisala taki jeszcze list który zamierzam wam tu dac do przeczytania:
" Hej Panie Burmistrzu !!
To ja - pies Twój najlepszy przyjaciel. Trafiłem do nowego domu, bo się zgubiłem. Tym nowym domem okazało się Olkuskie Schronisko dla zwierząt. Poznałem tu wielu nowych przyjaciół psów i kotów,
którzy z różnych powodów znaleźli się tutaj. Myślałem, że będzie mi dobrze, że będę kochany, głaskany karmiony, tak jak poprzednio. Szybko się okazało, że moje marzenia to bzdura. Gdy nie dostawałem jeść ani pić (a było bardzo gorąca) zacząłem się domagać szczekaniem. Jakiś zły człowiek kopnął mnie butem. Poleciałem w stronę siatki i przez pewien czas nie rozumiałem co się stało. Następnym razem dostałem łańcuchem, rzemieniem. Nie prosiłem już o nic. Moi towarzysze niedoli dzielili się ze mną resztkami śmierdzącego jedzenie. Gdy było zimno lub padał deszcz kryliśmy się w dziurawych budach. Od bicia, deszczu, słońca robiło mi się coraz więcej ran. Nawet lizanie nie pomagało. Z brudu moja sierść się skudliła i stała się domem dla pcheł, które boleśnie gryzły. Jestem tu 2 lata i teraz moja obecność w " nowym domu" sie juz kończy. Leżę na zamarzniętej ziem, ale nie czuję zimna, nic mnie juz nie boli. Oddycham jeszcze i widzę jak człowiek kijem bije moich towarzyszy, którzy są głodni i zmarznięci. Gdy będziesz czytał mój list Panie Burmistrzu ja juz nic nie będę słyszał ani widział. Pamiętaj, że tam gdzie zostałeś wybrany i tam gdzie mieszkasz prócz ludzi są także zwierzęta, które nie umieją mówić językiem ludzi. One nie strajkują, nie wiecują, nie przychodzą z pretensjami. One ufają Tobie (człowiekowi). Żyją głośno (szczekają) umierają cicho (zdychają). Życzę Ci Panie Burmistrzu byś 1 stycznia otworzył szeroko oczy i aby łza, która z nich spadnie stopiła lód w Twoim sercu.
Hej Panie Burmistrzu to ja pies najlepszy przyjaciel człowieka.