witam wszystkich, ja mam pytanie, jestem Olkuszanka, prawie dziesiec dni temu zginal mi pies, Seter Irlandzki, 12 letni. Szukam go wszedzie, wszedzie wisza ogloszenia, dzwonie codziennie do schroniska. Czy ktos wie cos na temat przetrzymywania tam zwierzat???? pomimo zgloszenia wlasciciela. Nie zostalam wpuszczona na teren schroniska i nie mialam szansy obejrzec psow jakie tam przebywaja. Bardzo prosze o odpowiedz.
Czy ktos wie cos na tem tego jak dlugo mozna szukac psa??? czy po dziesieciu dniach mozan jeszcze miec nadzieje, ze sie znajdzie caly i zdrowy?
jestem kompletnie zrozpaczona wychowalam go od szczeniaka i kocham jak czlonka rodziny.
Co robic???