Dwa dni temu na stacji LPG przy ul.Sulechowskiej w Zielonej Górze pojawił sie "wilczurowaty" psiak, prawdopodobnie porzucony przez właścicieli. Trochę szczeka na klientów, i rezolutnie ładuje im sie do samochodów :) Nie wiadomo w jakim jest wieku, nie ma obroży. Wygląda zdrowo- ma apetyt, miłą sierść, jest ruchliwy i wesoły. Póki co, pod opieką pracowników (którzy nie chcą, żeby trafił do schroniska brrr..) czeka na nowego, dobrego i odpowiedzialnego pana.