Błagam, tylko niech nie przyjdzie Wujostwu trzymać Onka na łańcuchu. Jeżeli będzie w domu, to wszystko zależy od wychowania, jak z każdym psem. Mój jak był szczeniakiem sikał, niszczył jak to szczeniak, podgryzał, co najdotkliwiej odczuła moja córka. Był w przedszkolu dla psów, potem na szkoleniu podstawowym, ale raczej chodziło mi o to aby miał kontakt z innymi psami, bo jak to powiedział instruktor za miękka jestem żeby mój Onek chodził jak zegarek. Przede wszystkim cierpliwość jest potrzebna, to duży pies ale mój wyrósł na łagodne ciele:evil_lol:. My kochamy jego, a on nas. Ma w tej chwili dwa lata i mogę powiedzieć, że to dobry pies, chociaż jego lata szczenięce trochę nas kosztowały i cierpliwości i kasy. Mam nadzieję, że rodzinka wszystko dobrze przemyślała, wiosenne sprzątanie kudłów także, a jest tego sporo mimo codziennego wyczesywania:cool3:. życzę powodzenia. Onek to wspaniały pies, tylko w swojej radości często nie zdaje sobie sprawy ze swoich gabarytów. Oby był to przemyślany zakup, bo Onki mają tendencję do popadania w depresję, gdy ktoś bezmyślnie odsunie je od siebie. Mam nadzieję, że w Waszym wypadku wniesie obustronną radość i miłośc:loveu: