Jump to content
Dogomania

Magdagdynia

Members
  • Posts

    242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdagdynia

  1. no wiesz jak to jest, jak to byl klient wezwany do np krow, to neikoniecznie zleceniobiorca bedzie chcial zglaszac ....
  2. to ogloszenie z trojmiasta- ta pani dr to weterynarz, nie pierwszy raz widze, ze zgarnia jakies bidy, ratuje psiaki... kiedys zawiozlam pokarm do starszych panstwa, powiedzieli, ze za darmo wysterylizowala im psy i ze to ona z kolezanka dawaly ogloszenia o pokarmie ... to musi byc cudowna kobieta, tylko czemu nikt takich dziadow nigdzie nei zglasza? czy za takei cos nei grozi chociaz kara finansowa? gdzie swiadkiem jest weterynarz? ze to jest znecanie?
  3. to gospodarstwo w sumei jest w miescie. nei wiem jak to jest mozliwe, ze wczesniej nei widzialam, ale Martyna mi pokazala i bylam w szoku jak z "Zrobmy sobie wnuka", bloki ulice auta i gfopsodarstwo. ma jeszcze posokowca.nei zdazylam zobaczyc czy pies czy suka ale moze MArtyna wie?
  4. [quote name='toyota']Niestety to nie są bzdury, tylko nikt Ci się do tego nie przyzna, bo nie ma się czym chwalić. Też miałam takie przeświadczenie jak Ty, dopóki nie poznałam tematu od podszewki.[/QUOTE] miałam juz nei pisac ale sie odezwe - skad wiedzialam, ze go n ie uspia? a to stad, ze w lecznicy, ktora obsluguje schronisko pracuje moja kolezanka z liceum i powiedziala mi, ze sama jest zdziwiona, jak dobrze schronisko dziala i ze owszem usypialy, ale slepie mioty, ze jest zdziwiona jak duzy nakld pieniezny, czasowy i zaangazeniowy idzie w zwierzaki. skad jeszcze wiem jak tam sie dzieje? znam jedna z inspektorek. Zastanawiam sie tylko,m czy on aby napenwo pozostale psy oddal, skoro poszly duzo wczesniej a ten maly potrzebuje mamki... cos mi sie zdaje, ze moglo byc inaczej.
  5. to co mam wyjac psiaka ze schroniska i oddac dziadowi zeby go utopil? ja juz niczego i nikogo nie bede zabierac. jak koelzanka wyzej napisala - po pierwsze nei szkodzic. wiec nie bede robic nic. i dlatego tez polowa Polakow nic nei robi. bo potem i tak sie tlyko joby dostaje. u faceta bylby utopiony albo wywalony w lesie. przwepraszam ze narazilam go na parwowirose, lepiej jakby zpstyal utopiony prawda ????????????? ja juz napisalam - albo schron albo smierc. moim zdaniem wybralysmy lepiej.dziwie sie ze do was to nei dociera. ja sobie daje spokoj na te chwile z jakakolwiek dzxialalnoscia zwiazana ze zwierzetami. jak wam psiaka tak zal i tylko rady potarficie dawac, to go moge wam dzis zawiezc do domu , wezcie go na dom tymczasowy, mam jzu dosc sluchanaia po raz enty tego samego i pisania po raz enty tega samego.wszsycy w gadce i pouczaniu tylko madrzy. ps. mamusie psiaka sama mozesz wyciagnac do typa, tak samo jak i ja , Martyna ci poda adres. a i jesli chdozilo wam o to zeby wzbudzic we mnie wyrzuty sumienia i popsuc caly dzien i noc oraz pogorszyc efektywnosc w pracy to dziekuje bardzo bo wam sie udalo. nic nei robie od 2 dni tylko sie tlumacze, w dodatku nie ze swojej akcji. musze ujawniac jakies moje osobiste sprawy i przemyslenia. mam tego dosc. nie moge spacani pracowac przez wasze wyrzuty.. jezcze raz sie zapytam - przywiezc wam pieska? wezcie go na dom tymczasowy ,ja po raz setny powtorze ze nie moge, a moi znajomi nie chca ? przywiezc????? moja pomoc ograniczy sie tylko do wklejania jakis info jesli znajde. przygoda z dogo skonczona.
  6. przemyslalam sobie wszystko przez pol godziny i biorac pod uwage, ze te klotnie do niczego nei poradza, ja nie wiem co zrobic, nie umiem, wiec sie poddaje. i daje pole do popisu kolezance wyzej.
  7. poza tym jzu jest za pozno na gadanie za wy byscie zrobily. pies juz tam jest, ogloszenie na trojmiescie jest. jesli ktoras z was ma chec wziecia pieska na dom tymczasowy to chetnie podwioze.
  8. [quote name='brazowa1']ja bym, ja bym, a jakos na watkach pomorskich zawsze slabo z pomoca.[/QUOTE] @watki tworzymy my,czyli także i Wy. Bzdura,że ktos nie może dzień,czy trzy przetrzymac małego szczeniaka,chocby w łażience,bo go trzeba karmic iles tam razy dziennie. To sypiesz miskę żarcia i wychodzisz;myslisz,ze w schronisku non-stop ktos siedzi nad szczeniakami? kiedy,jak przede wszystkim sprzatać trzeba. Poza tym,nie mieszkacie na pustyni,a w telefonie na pewno macie mnóstwo znajomych,do ilu z nich zadzwoniłyście? Chciałyście przez forum w kilka godzin zorganizowac DT? przecież ludzie nie docierają nawet do watku przez ten czas. Piesek jest naprawde bardzo młody,piszę emocjonalnie,poniewaz pogoda jest typowa na rozwój parwo i bardzo możliwe,że maluszka załatwiłyście.[/QUOTE]@ powiadomilam okolo 12 znajomych. zadne nei wyrazilo checi przetrzymania psa. jescze raz powtarzam, ja nie moge wziac psa, moj kot sika krwia na widok obcych zwierzat, leczenie kota po takim tymczasowaniu kosztowalo mnie bardzo duzo wysilku oraz pieniedzy. nie bede tego znowu powtarzac. czy mam dalej opowiadac historie swojego zycia dflaczego z etgo i innych powodw nie moge przyniesc do domu psa??? mam upubliczniac tutaj dla was swoje zycie osobiste? nie moge i juz. i tak - w pracy mam rowniez znajomych - uprzedzie -wiekszosc wyksztalcona - prawie wszyscy sa anty zwierzecy.
  9. [quote name='Drzagodha']Jakbyś nie doczytała, to właśnie taka propozycja padła. Więc niczego nie insynuuje, podpieram się Waszymi wypowiedziami.[/QUOTE] ja doczytalam dobrze - tak padla i ja napisalam wyzej ze to byla Wasza propozycja, a zadna z nas jej nie potwierdzila. chcialam tez zauwazyc, ze Martyna i ja to dwie rozne osoby, dwie osobne jednostki, wiec prosze mi niczego nei przypisywac. a tak w ogole masz jakis pomysl czy tylko bijesz piane? bo ja tu zadalam konkretne pytanie - czy ktos zna organizacje , poza otozem, ktorerj mozna to zglosic? czy jest jakis sposob wydostania psa stamtad legalnie? powinnas byc w tym specjalista, bo jak widac orientujesz sie w prawach czowieka i jego wlasnosci. wiec pewnie tak samo dobrze orientujesz sie w prawach zwierzat i nam pomozesz powiadomic odpowiendie sluzby? zadam tez drugie - czy w razie pomyslnych negocjacji z dziadem (prosze o niezaczxynanie watkow, a co bedzie jesli bedzie chcial kase, czy warto zaplacic czy nie warto, przekupic nie przekupic) jest ktos z pomorskiego przyjac psa na dom tymczasowy?
  10. [quote name='Drzagodha']Wydaje mi się, że nie jest istotne, czy działka jest ogrodzona. Tak czy siak jest to teren czyjejś posesji, nie musi mieć wcale płotu. A zabranie czegoś z czyjejś posesji jest kradzieżą. Bardziej się zastanawiam, czy jeśli pies teraz nagle "zniknie", bo się nim dziewczyny zaopiekują, to czy facet nie zacznie Was po sądach za kradzież ciągać, bo skoro interesowałyście się psem, to pierwsze podejrzenie padnie na Was.[/QUOTE] A dlaczego pies ma zniknac? Czy ktos sie podjal tutaj jakiej interwencji? Ktos sie zglosil z checia zabrania psa? Proszę nam nie insynuowac czegokolwiek. Na chwile obecna to byly Wasze rady. Jesli ktos zna organizacje, ktore interweniuja, moga psa oderbac, poza straza miejska i otozem to prosze o podanie. Ja nie wiem jak ugryzc ten temat. Nawet nie wiemy, czy pies jeszcze zyje ;/ Jutro sie dowiemy.
  11. Gdzie zgłosic te sprawe? do jakiej organizacji? Czy OTOZ musi zastac wlasciciela?
  12. nic bys nie wsadzila , bo by ci facet nei pozwolil wsadzic, bo tak jak jest jest dobrze. chyba ni znacie kaszubskiej mentalnosci, To znaczy na bank nei znacie. ja bym, ja bym, a jakos na watkach pomorskich zawsze slabo z pomoca.
  13. ja się nei ciesze, ze on jest w schronie. ja sie ciesze, ze nie bedzie utopiony ani pod drezwem w lesie. I nie pisałam ze przesliczny. Nie mialam czasu , bo odpisuje na twoje ataki. Zarzucilam ci ze nie pomoglas nam wiec nie masz prawa sie czepiac nas. nie musisz mi nic uswiadamiac, wiem co to wirusowka. Czasami trzeba podjac ryzyko. Juz nagadalas sie , dowartosciowalas sie, nie mozesz pomoc, bo nawet nei jestes z okolic to daj juz spokoj tak?
  14. [quote name='Wolontariusze Promyka']a może im pomóc i ocieplić budę dla tej suni która tam zostaje? W zeszłym roku pomagałam w ocieplaniu bud psom ze wsi. Zostało mi trochę papy, więc chętnie odstąpię. Styropian nie jest drogi kilka zł w markecie budowlanym i cienkie deseczki od wewnątrz i będzie miała cieplutką budkę na zimę. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany tak jak pisałam papę mogę odstąpić jest w rolce więc owija się nią budkę i nie przepuszcza wilgoci.[/QUOTE] nie wiem... oni nie narzekaja na brak pieniedzy chyba... tu raczej chodzi o mentalnosc. Obawiam się, ze ten facet to sie raczej za taka propozycje obrazi.
  15. [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/piekny-szczeniaczek-ogl4283050.html[/URL]
  16. [quote name='toyota']Przejrzyj sobie moje wątki, będziesz wiedziała jak działam. Mam dosyć szczeniaków pod nosem, które biorę do własnej łazienki na kwarantannę, narażając własne zwierzęta, dziecko i dobre samopoczucie mojego TZ. Proszę bardzo, tu 8 sztuk: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka.-SONIA-w-DT-u-da%C5%9Bki"]http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka.-SONIA-w-DT-u-da%C5%9Bki[/URL]. A tu tylko 2: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208020-Sunia-i-2-szczeniaki-w-klatce-na-kr%C3%B3liki[/URL]. Tu 1 maluch: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197827-Zapchlony-i-zarobaczony-szczeniak-i-jego-mama-w-jeszcze-gorszej-sytuacji-%28[/URL] Mam kontakt z kilkoma lecznicami, interesuję się tematem i wiem, że często próbują wyprowadzić szczeniaki adoptowane ze schronu z wirusówki. Najczęściej z marnym skutkiem. Przyjaźnię się też z kierowniczką schroniska i wiem, że staje na głowie, aby izolować szczeniaki. Szczeniaki w schronie wyglądają na zdrowe, chorują dopiero po adopcji. Nikt z reklamacją nie przychodzi i gdyby nie to, że spotykam te same maluchy ciężko chore w lecznicy, tkwiłabym w błogim przeświadczeniu, że znalazły dom. Dlatego nie odwiozę żadnego szczeniaka do schronu. Ciesz się, że od razu go nie uśpili, bo znam schroniska o dobrej opinii, gdzie zostały uśpione odwiezione przez naiwnych dogomaniaków ponad 2 -miesięczne szczeniaki. Napisałam to, nie po to, by się kłócić, ale w celu uświadomienia zagrożeń panujących w schronisku, bo wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, niestety.[/QUOTE] słuchaj kazdy robi jak umie. jesli pracujesz i jednoczosnie masz taka horde to gratuluje, jak nie pracujesz- coz, to by troche wyjasnialo. Generalnie twoj wpis w niczym nie pomaga. Ja nie zamierzam wklejac tutaj co robie dla zwierzat, bo nie zamierzam ci czegokolwiek udowadniac, nie znam cie, nie oferowalas pomocy, nie oferowalas zadnych rad wczesniej, zreszta rada - wez na dom tymczasowy - to zadna rada . W Ciapkowie nie usypiają az tak łatwo zwierzat. Rowniez mam kontakt z lecznicami. Wg ciebie lepiej zeby zostal u tego faceta, skoro facet sie odgrazal, ze go utopi? Jeszcze raz powtarzam - Twoje posty w niczym nie pomagaja. Martyna psa nie mogla wziac do siebie do domu, ja rowniez nie. W ogole nie rozumiem czemu mam sie Tobie tłumaczyc. Sprawa jest ugadana z facetem ze schroniska, ze Martyna bedzie przychodzic do psa i bedzie sie dowiadywac o los. Rowniez mam kontakt z lecznicami i usypiaja, ale slepe mioty. Zamierzasz tu przeprowadzac jakies samodowartosciowanie, dodawanie sobie plus 5 do bohaterstwa? Mam ci brawo bic za tekst ze narazasz swoje dziecko i towarzysza zycia? A NAJSMIESZNIEJSZE SA JZU RADY W STYLU "WEZ NA DOM TYMCZASOWY", "WEZ WYKRADNIJ " WEZ ZABIERZ" ALE JAK SIE POPROSI POMOC TO LASU RĄK NIE MA. Takie rady to żadne rady.
  17. ja nie czuje sie w zaden sposob winna. Nikt powtarzam NIKT ( (poza Martasekret), mimo zapisanych tu wielu osob, nie wyrazil checi pomocy nam w jakikolwiek sposob to raz. Dwa, ze ja mam w domu 2 psy i kota i po prostu nie bede narazac je na choroby, a malca na pogryzienie, poturbowanie cokolwiek. Zresztą nawet nei wiadomo, czy on sam je i co mam się z pracy zwolnić, żeby małego karmić? Wracam do domu o godzinie 22, a nie bede zmuszac czlonkow mojej rodziny do opieki, tym bardziej, ze oni zabronili mi znosic zwierzeta do domu. Raz kot podrapal mojego kota mimo nieustannego pilnowania i przyniosl pchly. Nie bede narazac moich zwierzat na stres. Bylysmy dzis w Ciapkowie i szczeniaki maja oddzielny cieply boks i nie jest on wielki, wiec nie ma tam tysiecy psow. Schroniskojest bardzo dobrze prowadzone i jest pod codzienna opieka weterynarza, wiec ryzyko, ze sie zarazi czyms jest i tak mniejsze niz na tym podworku. A znalezienie domu tez jest latwiejsze niz jak bedzie lezal w budzie na golych dechach gdzie mamy w Gdyni 2 stopnie w nocy !!!! Jezeli uwazasz, ze potrafisz pomoc lepiej, to wsiadaj w pociag i wez pieska na domek tymczasowy. Albo skopiuj teraz zdjecia i porob mu ogloszenia. Najlepiej to tylko radzic ale tyłkiem nie ruszyc.
  18. piesek w Ciapkowie, czeka jutro na weterynarza. Przynajmniej ma ciepło. Jest przesliczny, powinien szybciutko dom znalezc, szkoda tylko mamusi, ma brzuch i piersi takie wiszące na ziemi ... ;/ chyba facet mamusi juz nie wyda ;/
  19. chcesz to moge jechac po 16.30jak zalatwilas. pisz na priv gdzie mieszkasz ja ci powiem gdzie ja jestem = priv
  20. bo ja nei chcialabym sytuacji ze przyjedziemy z pieskiem i wtedy sie dopeiro zrobi problem.
  21. Martyna to zazdwon i zapytaj czy wezma. oni biora bezdomen latajace po ulicy i z interwencji !!!! jamoge go wziac od nich ale powiedz mi co wtedy? pojedziemy do ciapkowa i co powiesz? jak sprawisz ze wezma? bo ja kiedy odwiozlam koty piwniczne chore i gdyby nie to ze sie powolalam na kogos, to by ich tez nie wzieli? jak udowodnisz ze to jest pies znaleziony anie twoj prywatny ktory ci sie znudzil?
  22. [quote name='Lobaria']Czy Ciapkowo jest umieralnią ?[/QUOTE] nie. ale nei przyjmuje zwierzat od tak, bo ktos prywatny przyneisie psa. bo by mieli pewnie z 20 psow pod furtka codziennie... wiec drugie wyjscie to hotelik - a skad wziac pienaidze? wiec moze tzrebaby zrobic malemu lepsze zdjecia, poprosic faceta, zeby nei podejmowal glupich krokow i malegooglaszac, az sie znajdzie dom staly?
  23. noale generalnei to nei masz go dokad zabrac prawda? bo spoko ja moge pojechac i powioedziec ze go chce, ale co potem? do ciapkowa nei prz\yjma , a tym bardziejnei przyjma dwóch psow ...
  24. noi inna sprawa,z e na dogomanii sie domu nei znajdzie. trzeba ogloszenia dawac na trojmiasto ...
×
×
  • Create New...