[IMG]http://i56.tinypic.com/65z9jk.jpg[/IMG]
[IMG]http://i56.tinypic.com/2hxn034.jpg[/IMG]
Misiek to starszy pies, którego właścicielka zmarła kilka tygodni temu. Nigdy nie miał dobrych warunków życia - dwumetrowy łańcuch wyznaczał mu granicę, której nie przekroczy, dopóki sam się nie spuści. Karmiony był zazwyczaj chlebem z mlekiem z dodatkiem GRZYBÓW. Jako dzieciak przymykałam na to oko.
Po jej śmierci postanowiłam go odwiedzić i to, co zobaczyłam, mnie przeraziło: pies zamiast lewego oka miał wielki, nabrzmiały strup. Brak wody, łańcuch zamiast obroży, spleśniały wymoczony chleb jako pożywienie, buda w miejscu nasłonecznionym, rozwalająca się i bez wyścielenia (ochronka, którą widać na zdjęciach, to moja improwizacja z rzeczy, które były przy domu). Teraz nie ma praktycznie nikogo - dokarmiany jest przez postronnych ludzi, bez nich pewnie zastałabym tam jego zwłoki...