Mam 5 i pół rocznego amstaffa mieszka w bloku jest głuchy ale nie do końca
( wada od urodzenia).Jeździmy czasem na działkę na wieś ( był z nami 3 razy toteż nie wiem czy traktuje to jako swój teren). Dwa dni temu na działkę moj ojciec przygarnął błąkająca sie od kilku dni suczkę owczarek niemiecki z długą sierścią ,widocznie ktoś ja wywiózł bo jest troche zaniedbana
wygląda na jakieś 1,5 roku do 4 (ale nie jestem jakimś znawcą psów szczerze mówiąc to wiem o psach niewiele).
No i dziś wzięliśmy ze sobą psa na działkę z nadzieją ze będą sie bawić.
Pierwsza reakcja była taka że on osłupiał był jakby zaskoczony ona go obwąchała,nie merdały do siebie ogonkami (ona jest większa od niego i to z 20 cm). Potem przez najbliże 10 min biegały sobie kilka metrów od siebie kompletnie nie zwracając na siebie uwagi jakby nigdy nic- nie interesując sie sobą. On patrzył jak ona lata za ojcem i my ja pogłaskaliśmy ale nic. Ale w pewnym momencie jak podszedłem do do bramki i on ustał koło mnie z jednej strony a ona zaleciała i ustała koło mnie z drugiej i wtedy on rzucił się na nią ( choć pierwsze moje odczucie było takie ze to ona ma dominacje), zaczęła piszczeć - szybko zdjąłem go z niej . Potem odczekałem godzine i wziąłem go na smycz i w kagańcu i chodziłem obok niej z nim ale cały czas nie na nią szczerzył a ona się go boi. Co robić pomocy !!!
Chce żeby sie zaakceptowały o niewyobrazam sobie zeby przyjeżdżać z nim na działek i raz zamykać w domu jedego raz drugiego aby mogły pobiegać
Z góry dziekuję za pomoc.