Jump to content
Dogomania

DuzyTomek2007

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DuzyTomek2007

  1. To nie taki proste :diabloti: Mają dwie miski- sypie im jedzenie równocześnie. Przeważnie spotyka się to z całkowitym brakiem reakcji- czasem podejdzie Natasza i trochę zje. Czasem ze swojej miski, czasem z Ejka- jak jej pasuje :roll: Ejek podchodzi jak zgłodnieje. Pewnie to moja wina bo zwierzaki mają jedzenie w miskach cały czas i same jedzą jak są głodne- info to wzbudziło wczoraj wielkie zdziewienie u właściciela beagla, który stwierdził że u niego pies je tyle ile ma - cały czas by była micha pusta. Rzyga ale dalej wcina :lol: Widać, która rasa bystrzejsza ;)
  2. Mi dzisiaj się zawalił jeden mit i to boleśnie: " Psu należy zmieniać karmę bo jedna go nudzi" No i właśnie tak robiłem i musiałem jechać do weta bo pies ma megabiegunkę i pojawiła się krew. :angryy: Karma ma być jedna na dłuuuuugi czas taka która smakuje. A co do kastracji choć powinienem wykastrować psa (bo mam też suczkę) to ciągle mi go żal. Ale w końcu stanę się "oświecony" i się przemogę ;)
  3. No widzisz, co pies to inny gust :p Ejek jest już tak rozwydrzony, że zwisa mu to, że Natasza je z jego miski. Wie, że zawsze ma jedzenie a jak braknie to podchodzi do worka z karmą, siada i uderza łapą żadając jedzonka. Jak mała dobiera się do jego zabawek to warczy ale jedzenie jest mu obojętne. Ejek ma dietę cały dzień, mała też nic nie je, dałem jej michę Eukanuby i przeszła obojętnie :angryy: We łbach się tym psom przewraca od dobrobytu- super odżywka dla kulturystów kosztuje tyle samo co opakowanie RC. Ilość ta sama :lol:
  4. Właśnie wróciłem od weta Dostałem ochrzan za zmienianie karmy. Podobno to wszystko przez to. Jelita psa przyzwyczajają się do konkretnej karmy i gdy ją zmienimy to bakterie zaczynają szaleć, uszkadzają jelita i stąd krew. W każdym razie głodówka do jutra. Ejek długo jadł RC dla sznaucerów. Potem stwierdziłem, że chyba mu się nudzi więc zmieniłem na Hillsa. Jak skończył Hillsa żeby miał odmianę kupiłem Orijen. To wszystko górna półka a wet stwierdził że na moim miejscu zdecydowałby sie na RC "schnauzer miniature". Mają dostosowaną wielkość granulek i skład optymalny dla tej rasy. Więc teraz te 13,5 kg Orijena zjem chyba sam :mad: Może wcisnę im tą karmę a potem kupię RC i to będą miały dożywotnio :cool3: I ponoć mała nie powinnna jeść karmy tej co Ejek. Ale ona je tylko to co on, głównie z jego miski :eviltong: Ma ktoś pomysł jak ją nauczyć jeść z jednej michy? Ma specjalną Eukanubę junior ale nawet na nią nie spojrzy. W ogóle psy podobno niechętnie jedzą Eukanubę.
  5. Dzięki za odzew. Nie jadł żadnych podrobów czy jajek, czasem wyłudzi kawałek szynki od nas ale to znikome ilości. Nie wiem czy nie zeżarł czegoś na spacerze :mad: Wody ma w bród- 2 pełne michy mu zostawiłem bo wiem że przy biegunce dużo pije. Ostatnio jak miał takie objawy dostał biedaczek 3 zastrzyki- antybiotyk, przeciwwymiotny (bo rzygał) i jeszcze jakiś. Spał po nich cały dzień :-( Dobra wróce z pracy, szybki obiad, spacerek i do weta.
  6. No właśnie zastanawiałem się czy jechać czy "samo przejdzie". Ale chyba pojadę. I tak do 16 musi wytrzymać bo dopiero po pracy dam radę. Ale teraz podobno spi- chyba jest wymęczony tą biegunką :-(
  7. Witam Jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch sznauców mini. Chłopca (Ejek- 1,5 roku) i dziewczynki (Natasza- 4 miesiące). Ostatnio kierując się rada hodowcy oraz sprzedawcy w sklepie kupiłem im karmę Orijen z rybką. Strasznie im smakuje jednak pojawił się problem- od wczoraj Ejek ma straszną biegunkę- zrobił nawet 2 kupy w domu co mu się już nie zdarza- i na końcu kupy leci krew. Ostatnio miał takie objawy kiedy się struł czymś zjedzonym "na mieście" a;e wtedy też wymiotował więc podejrzewam że to wina karmy. Odstawiłem mu jedzenie - przytrzymam go na głodzie przynajmniej do jutra rana. Mała, która wcina tą samą karmę (nie chce jeść innej niż Ejek mimo, że miała kupioną Eukanubę dla szczeniaków) jest okazem zdrowia- kupy twarde, bez problemów. Co teraz zrobić? 1.Jechać do weta czy przeczekać? 2, Dać mu węgiel? 3. Zmienić całkowicie karmę czy czekać aż się przyzwyczai? 4. Może mieszać karmę z np. RC czy Eukanubą- Orijen ma 70% mięsa więc może to przez to? Proszę o pilną pomoc i z góry dziękuję!
  8. Prześlij mi nr konta na priva Edit: Za grudzień jesteście na 0. Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu domu dla Fabia!
  9. Dzięki za życzliwość i życzenia. Kupiłem psa u licencjonowanego hodowcy. To powinno być gwarancją "jakości". Jeżeli laik ma oceniać warunki u hodowcy to na jakiej podstawie? Budy na zewnątrz? A gdyby trzymał psy w mieszkaniu zamknięte w komórce czy łazience to byłby dobry? A jeżeli wypuszczałby je na godzinę? Wystarczy? Czy muszą być dwie? Za chwilę takimi dyskusjami doprowadzimy do tego, że nowa osoba stwierdzi-po co kupować psa u hodowcy skoro może być hodowany w złych warunkach? Na giełdzie też pewnie w złych a 2x taniej? Rodowód i licencja hodowcy powinny być gwarancją. Jeżeli nie są to jest to wasza wina drodzy hodowcy. Nieuczciwych "rozmnażaczy" powinno się eliminować. Ale znając życie Związek Kynologiczny to taka sama organizacja jak PZPN gdzie "ręka rękę myje" bo każdy ma coś na sumieniu. A psa nie oceniam jako znawca a jako amator. I większość ludzi gdy go ostrzygę jest przekonana, że to rodowodowy sznaucer. I błędy typu uszy za krótkie o 4mm dla przeciętnego Kowalskiego nie mają znaczenia. Znaczenie ma np. zdrowie. Jednak skoro i w renomowanych hodowlach przymyka się na to oko to kupno rasowego psa tylko zmniejsza ryzyko. A to może być mniej warte niż 3x wyższa cena szczeniaka.
  10. Myślałem, że temat hodowcy mamy zamknięty ale cóż... Wdzę że konkurencję boli, że ktoś sprzedaje szczeniaki po niższej cenie i psuje im rynek.... Może gość ma tą suczkę bez rodowodu ale pokrytą rodowodowym psem? Poza tym po co czepiacie się mnie- a zgłoście swoje uwagi do ZK i niech mu wezmą licencję! Ale oczywiście tego nie zrobicie bo zapewne nie ma podstaw- lepiej jechać po nabywcy- może inny kupi u mnie? To może zrób listę u kogo wolno kupować sznaucery to ludzie nie będą błądzić. Tylko daj im gwarancję, że szczeniak będzie idealny. Bo np. moi rodzice kupili berneńczyka, którego rodzice mieli więcej medali niż bezdomny pies pcheł. Dali za szczeniaka około 2,5 tys. Po przyjeździe szczeniak nie chciał jeść. Hodowca zapewniał, że to stres i będzie ok. Paru wetów też tak stwierdziło. A pies dalej nie jadł. Dopiero jeden mądry lekarz wykrył zrośnięte jelito i zoperował go. Pies ledwo przeżył. O nerwach i kosztach operacji nie wspomnę. A Ejek kaszlał ale wyleczyliśmy go. Jest zdrowym, wesołym i ślicznym psiakiem i mimo że nie ma rodowodu wygląda jak sznaucer. Nie zamieniłbym go na mega championa! Moim zadaniem jedyny duży plus psa z rodowodem to pewność, że wyrośnie z niego pies danej rasy. Reszta zależy od szczęścia. I podaj namiary na te hodowle- bo szukałem w googlach, na allegro i nie znalazłem- a naprawdę nie chciało mi się tyle jechać!
  11. Ok, stoimy po tej samej stronie barykady tylko różnimy się spojrzeniem na metody :cool2: Jeżeli choć jeden psiak polepszy swój los dzięki waszej akcji to chwała wam za to. Nie będę się więcej wcinał w wątek. Powodzenia!
  12. No to po nowym roku zabieg :-( Biedny Ejek ale nie ma lekko Natasza (4,3 kg) nauczyła się szczekać! Wczoraj tak obszczekała i zwarczała berneńczyka moich rodziców (50 kg), że przestraszony uciekł z domu na pole :evil_lol:
  13. U nas na osiedlu mieszkał facet który robił podobnie. Szczuł psa a sam chował się za drzewem i cieszył się na widok gryzących się psów. Pewnego razu poszczuł swojego wilczura na gościa z dobermanem. Doberman ostro się postawił, wilczur uciekł a właściciel dobka wyjął gościa zza drzewa i skatował go porządnie- facet długi czas był w szpitalu. Wyprowadził się błyskawicznie. Od tego czasu praktycznie nie zdarzają się spięcie choć są u nas naprawdę dziwne zwierzaki np. bullterrier łagodny jak baradnek i wściekły labek gryzący wszystko co się rusza ( on zawsze na smyczy). A jednymi z najagresywniejszych psów jakie widziałem są... jamniki! Już parokrotnie byłem świadkiem jak jamnik złapał za łydkę przechodzącą osobę. Tylko ludzie o tym nie mówią bo głupio się przyznać że cię pogryzł jamnik :evil_lol: Ja najpierw satarm się rozmawiać a w razie ataku to żeluję napastnika (psu się krzywda nie stanie, pokicha trochę) a i właścicielowi nie pożałuję :eviltong:
  14. Straszne macie spięcia widzę :cool3: Ja aktualnie mam 2 bestie sznaucer mini, które oczywiście gonią bez smyczy po łąkach. I spotkaliśmy tylko jednego psa -akitę- który mi pogryzł Ejka. Ale szybko je rozdzieliliśmy i spokój. Mój pies jak widzi, że duży jest agresywny to nie podchodzi. A ja na wszelki wypadek noszę żel pieprzowy coby obronić mojego przed jakimś zbójem :lol: Ale wiem, że w psim parku zdarzają się różne sytuacje. Niedawno amstaffka pogryzła konkretnie kundelka. Ale generalnie jeżeli ktoś ma agresywnego bądź zaczepnego psa to unika tego typu miejsc. Choć spięcia się zdarzają. Swoją drogą nie ma lepszego miejsca na socjalizację psów. Niejeden osiedlowy psi "kozak" dostał tam po uszach i złagodniał.
  15. Widzieliście?! Odpowiedziałem Gućkowi zanim napisal posta ( 5 min. później) To jest sztuka :p A poza tym ktos ma dzisiaj urodziny Podpowiedz w metryce :evil_lol:
  16. Dorota - moje uczucia się mieszają bo z jednej strony popieram wszystkie akcje żeby pomóc zwierzakom szczególnie tych pokrzywdzonych ale takie zdjęcia wzbudzają u mnie obrzydzenie i wściekłość na ludzi :angryy: "nie chce się wypowiadać w imieniu pomysłodawców i założycieli strony, ale w moim mniemaniu strona jest skierowana do osób, które zwierzęta lubią, ale nie zdają sobie sprawy z ogromu okrucieństwa.część moich znajomych po obejrzeniu strony poważnie się zastanowiła, wcześniej nie myśleli, że można takie rzeczy wyrządzić psu/kotu." To prawda- ja też nie wpadłbym na to że można zrobić takie rzeczy zwierzakowi. Tylko to działa w dwie strony- może niektórym zwyrodnialcom też brakowało nowych pomysłów?! Może parę dzieciaków dojdzie do wniosku, że co tam skopanie psa skoro ludzie takie rzeczy robią? "niektórzy postanowili wpłacić jakis grosz na którąś z fundacji czy kupić chociaż na allegro "głupią" cegiełkę." To super chociaż osobiście wątpię by to był dobry pomysł na zbiórkę - większość ludzi odwróci wzrok od takich zdjęć nawet nie czytając treści. Najwięcej pieniędzy zbiera się wstawiając albo zdjęcie cudownego, biednego szczeniaczka albo pieska ze smutnymi pięknymi oczami. To ludzi rozczula, wyzwala instynkt opiekuńczy i chęć pomocy. Widok kota bez języka, psa z podrżniętym gardłem czy oblanego kwasem budzi raczej obrzydzenie i ludzie uciekają na taki widok. "a co do tego kota.. myślę, że pomoc to już jest COŚ, nie NIC. a bez sensu jest twierdzenie, że nic sie nie da zrobić :smile: " Tu masz 100% racji. Tyle, że nigdy nie napisałem żeby NIE pomagać. Przeczytaj jeszcze raz mój post. Stwierdziłem, że OPRÓCZ pomocy kotkowi nic nie możemy zrobić. A kotek otrzymuje pomoc chyba bez udziału (lub z nikłym) tego wątku. Wskazałem parę rozwiązań IMO skutecznych w dokopaniu takim skurwielom znęcającym się nad zwierzakami. A w sprawie zdjęć może skorzystaj z [URL="http://www.fotosik.pl"]www.fotosik.pl[/URL] tam umieszczenie zdjęć jest prostsze a można dać link. Wesołych Świąt i oby w przyszłym roku było mniej zdjęć zwierzków w tym wątku!
  17. [quote name='Guciek']Ja znam hodowlę, gdzie jest 21 borderów i wszystkie mieszkają w domu i są w pełni zadbane:diabloti:[/quote] WOW! To albo hodowca ma dom wielkości marketu albo sam śpi w kojcu z rodziną w garażu :evil_lol:
  18. To mnie pocieszyliście z tym tygodniem w kołnierzu :roll: Ciekawe jak będzie jadł. Chyba im zrobię jakieś lekcję " o życiu w rodzinie" i odpowiedzialnym macierzyństwie i może obejdzie się bez tych zabiegów. Zaapeluje do ich poczucia odpowiedzialności :evil_lol: [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL] współczuje bo to straszna strata. Jeszcze w takim młodym wieku. Mój Ejek też jest od pseudohodowców ale dzięki Bogu trzyma się dobrze. Choć ma dopiero 15 miesięcy to zdrów jak ryba. :multi: Ale jak go kupiliśmy był strasznie przeziębiony i kaszlał- jeździliśmy z nim kilkanaście razy do weta żeby go wyleczyć. A ten skurwiel hodowca dalej wystawia psy na giełdzie :angryy:
  19. [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL] dzięki za wskazówki! Ale masz stadko! OMG! I widzę, że nad wszystkim pieczę trzyma kot patrząc z góry :evil_lol: U mnie takie wielkie psiaki zajęłyby cały dom :lol: A kastrację planuję po Nowym Roku. Podobno rekonwalescencja trwa tylko dzień bo małe psy kastruje się tak jak koty. Szkoda mi strasznie mojego- jak się zamuli to będę miał ładne wyrzuty !:shake:
  20. Sorry, że post pod postem ale właśnie jak wysłałem razem to się skasowało. I po kolei: Lothar- specjalnie dla ciebie wklejam foto metryki. Nie wiem czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem napisałem że kupiłem suczkę rodowodową! Nie zależy mi czy pies kosztuje 700 czy 500 czy 1300! Ma być ładny i zdrowy i szczęśliwy! Może się pochwal swoimi osiągnięciami hodowlanymi, skoro taki z ciebie znawca. I skoro utożsamiasz wartość psa z jego ceną! I jeszcze żeby zamknąć wątek hodowcy: Hodowca- Wiesław Kowalski Przysucha Gwiazda Poszukajcie w googlach- gość nie wypadł sroce spod ogona. Skoro ma osiągnięcia wystawowe i jest na stronie RC to chyba się choć trochę zna na hodowli. Ja go nie bronię- stwierdzam fakty. Dobra teraz najważniejsze: Suczka jest od wczoraj. Na początku przerażona teraz się trochę rozkręca i jest coraz odważniejsza. Dzisiaj rano była na łąkach na spacerze przed chwilą wróciliśmy z Parku Psów gdzie została gwiazdą :lol: Nawiązywała kontakt z innymi psami. Natasza z Ejekiem dogaduje się dobrze. Co prawda bała się jego "końskich" zalotów (uderzenie z obrotu tyłkiem- takie zaczepne :evil_lol:) ale już się oswaja. Ejkowi najbardziej smakuje jej jedzenie a ona wyżera mu z miski bez jego sprzeciwu. Jedyny dym jest o zabawki. Ejek warczy na nią a ona się boi. Dziś kupiłem mu piszczącego koguta a jej małą piłeczkę i ucho jako gryzak. Ale nie była specjalnie zainteresowana. Na spacerach wpatrzona w Ejka jak w obraz. Naśladuję go- on sika ona też, on kupa, ona też, on goni po krzakach ona się stara choć na razie ją to przerasta :evil_lol: I bardzo się pilnuje- chodzi bez smyczy i cały czas spogląda na mnie czy gdzieś nie uciekam :lol: Byłem z nią u weta- okazało się, że suczka zdrowa jak byk, wszystkie szczepienia były oprócz wścieklizny ale to dzisiaj nadrobiliśmy. Wet mówił, że stosują system europejski tzn. sterylizują suczki dopiero po pierwszej cieczce. Wcześniejsza sterylizacja podobno powoduje mimowolne oddawanie moczu w starszym wieku. Więc niestety Ejek musi być wykastrowany :-( Właśnie ją wykąpałem i schnie w sypialni razem z Ejekiem. Zawiodłem się trochę na Krakvetu bo zamówiłem jej miski i legowisko w niedziele a tu ni widu ni słychu. Mam nadzieję, że nie spędzi Świąt na kocu. Dzięki za zainteresowanie i dobre, życzliwe rady! Wesołych, Spokojnych i Rodzinnych Świąt dla wszystkich Dogomaniaków!
  21. [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2bf3e98e268f7553.html]NAtka2.jpg | duzytomek2007 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ec589f356d15a689.html]Natka1.jpg | duzytomek2007 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5d0b4a8933776532.html]Metryka.jpg | duzytomek2007 | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url]
  22. Pisałem post chyba 20 min a skasowało mi połowę :roll: Jak się wkleja zdjęcia?
  23. [quote name='zaba14']trzymanie miniatur na dworze w kojcu to paranoja, nie kupiłabym psa od takiego człowieka, sznaucery to psy salonowe, domowe.. a nie podworkowe, chyba ze olbrzymy... :roll: To ze facet figuruje w ZK nic nie znaczy, tam sie dzieje rozne rzeczy niestety :[ i pozniej wielu ludzi wpada w cos takiego jak Ty teraz...[/quote] Z jednej strony masz rację ale wyobrażasz sobie 8 sznaucerów w domu??? :razz: Z tym zaniedbaniem może się źle wyraziłem- psy były ubłocone. Zresztą nie mam zamiaru bronić gościa- tylko przedstawiłem fakty. Psiak już po pierwszym spacerku- trochę przestraszony ale ok. Wcięła właśnie michę karmy i zadowolona leży :loveu: Hodowca mówił że suczka dostaje cieczkę w wieku około 6-7 miesiący. Tzn. mam jeszcze 3 miesiące spokoju :evil_lol: PS. Hodowcę wybrałem bo był jedynym w okolicy 200 km, który miał rodowodowe szczeniaki sznaucera miniaturki.
  24. Nie znam się ale mam książeczkę zdrowia i jest napisane: " Szczepienia: 03.10.08 Nobivac Puppy DP" i 24.10.08. Novibac DHP" Także szczepienia przeciw nosówce ma, a przeciw wścielkliźnie zaszczepie po Świętach. Była odrobaczana 12.09.08, 27.09.09, 07.12.08 Nie wiem o jaką kwarantannę chodzi? Suczka jest urodzona 24.08.2008 "Ten pan w ten sposob sprzedaje szczaniaki :diabloti::diabloti: - najczęsciej likwiduje hodowlę :angryy::angryy::angryy:." Wiesz już część osób powiesiła psy na gościu ale: 1. Fakt, że ma wszystkie niezbędne papiery i figuruje na stronie ZK. 2. Psy są na polu (lub po warszawsku dworze ;)) w dużych kojcach, w budach- budy i kojce czyste. Pies nieostrzyżony, pewnie ma pchły. Hodowca pokazywał kojce w ocieplonym garażu gdzie przynosi psy na czas mrozów. 3. Psiaki trochę zaniedbane - tzn. brudne ale jest około 4 dorosłych i 4 szczeniaki- chyba przechodzi ludzkie możliwości utrzymać taką sforę w czystości, w taką pogodę. 4. Hodowca dał mi kompletną wyprawkę RC i ma ich sporo- więc musiał je dostać w ramach reklamy od firmy. Byle rozmanażacz chyba takich nie dostaje. Suczka kosztowała mnie 700 zł- radość w domu - bezcenne :eviltong: Mój nie jest w ogóle zazdrosny,mogę ją głaskać choć staram się rozdzielać równo pieszczoty. Troszkę brutalnie ją zaczepia zarzucając tyłkiem i uderzając ją w bok, wskakując na nią itp. :evil_lol: Jedno co mnie martwi to że co jakiś czas (przerwy są niedługie) usiłuje z nią kopulować. Więc chyba bez kastracjii się nie obejdzie chyba, że się uspokoi i przestanie podcinać gałąź na któej siedzi :evil_lol: Właśnie Natasza wypija mu wodę z miski a on się przygląda :lol:
  25. Dziękuje wszystkim za cenne rady! A więc stałem się właścicielem cudownej czarno srebrej 4 misiecznej kulki o iminiu Natasza. Suczka jest rodowodowa, mam metryczkę, sprawdziłem dokumenty, tatuaż itp. i wszystko ok. Już zapoznali się z Ejekiem. Strasznie ją zaczepia, usiłuje wskakiwać. Ale jest nią zafascynowany. Zanim się zorientowałem spałaszowała mu trochę karmy przy jego całkowitym braku sprzeciwu :lol: Mała wcina jak odkurzacz. Ile się jej nie da. Widać że rośnie :evil_lol: Wieczorem spróbuje ją wziąć do Parku Psów- mam nadzieję, że jej to za bardzo nie zestresuje. A szybciej się zscojalizuje. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wesołych Świąt
×
×
  • Create New...