Jump to content
Dogomania

Emilia1

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Emilia1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. "przebywa" nie "przeżywa";)
  2. Pewnie to i racja, że nas się obawiała, ale my jej tylko próbowaliśmy pomóc. Niestety to i tak nic nie zmienia, bo suczka się wyniosła i nie mamy pojęcia, gdzie obecnie przeżywa. Przez dwa kolejne dni po jej "wyprowadzce" chodziłyśmy zobaczyć, czy może nie wróciła, żeby się pożywić, bo może się przyzwyczaiła do tego, że tu dostawała jedzenie, ale nie. Więcej się już nie pokazała.
  3. Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Dziś się upewniłyśmy. Suczka wyniosła się razem ze szczeniakami. I nie czekała nigdzie na jedzenie. Po prostu ślad po niej zaginął. Przypuszczamy, że jednak była z tych terenów (8 razy przenosiła pojedynczo każde ze szczeniąt i wyrobiła się z tym właściwie w pół dnia) i wróciła do swoich właścicieli.
  4. Może nie dodałam, że sunia wyniosła się razem z nimi.
  5. Witam! 5 grudnia na mojej działce znalazłam suczkę w typie owczarka niemieckiego (ładna, zadbana, bez oznak wychudzenia), która akurat się oszczeniła. Miała 11 szczeniąt, ale 3 zdechło. Na początku zamierzałam wezwać kogoś ze schroniska, żeby zabrać suczkę i szczeniaki. Jednak później ja i moja mama postanowiłyśmy, że przygarniemy tę suczkę, a małe rozdamy. I tak do dnia dzisiejszego dokarmiałyśmy tę suczkę, zrobiłyśmy im legowisko (siano, zadaszenie, wczoraj solidniejsze zadaszenie chroniące przed silnym wiatrem), a jednocześnie powoli szukałyśmy dla nich nowych właścicieli. Mimo wszystko teren był otwarty, daleko od ludzi, a suczka cały czas była wobec nas nieufna (zachowywała dystans, nigdy do nas blisko nie podeszła, szczekała i merdała, a gdy się podniosło rękę, to chciała uciekać). Dziś poszłyśmy nakarmić i odwiedzić psiaki, a tam już 3 nie ma. W pierwszej chwili nie wiedziałyśmy, czy ona je przeniosła, czy ktoś je zabrał. Suczka za chwilę się pojawiła, a gdy my chciałyśmy odejść do domu, to ona na naszych oczach chwyciła kolejnego szczeniaka w zęby i z nim uciekła. I tak do południa przeniosła wszystkie 8 w nieznane nam miejsce. Dlaczego tak zrobiła? Może ktoś wie? Czy możliwe jest, że suczka pochodziła z tych terenów (była zadbana i niewychudzona), tylko po drodze "spotkał" ją poród, a teraz chce wracać do swoich właścicieli? Czy była wyrzucona i wyczuła jakieś zagrożenie i po prostu zmienia miejsce pobytu? Czy może mimo wyrzucenia chce koniecznie wrócić do swoich właścicieli?
×
×
  • Create New...