u mnie jest tak,że w okolicy gdzie sądziłam że przebywa powiesiłam ogłoszenia z zdjeciami (to był wrzesien) i ogłoszenia znikały jak ciepłe bułki w piekarni.
Jedynie dłuzej wisiały ogłoszenia bez zdjęcia i pisane mazakiem.
Ostatnio dostałam wiadomość ,ze widziano ją i krąg poszukiwań zmniejszył się.Bo wiadziano ją z jakimś "kolesiem" przy sklepie.Więc można sądzić że w pobliżu mieszka.Powiesiłam w okolicy ogłoszenia i poznikały.
Nie jestem w stanie chodzić 24 h na dobe po tej okolicy bo mój stan zdowia mi na to w tej chwili nie pozwala.
Mam jedynie nadzieje,ze ktoś sie ze mną skontaktuje i poda lepszą lokalizacje.
Ale i tak chodzę tam w róznych porach,moze na nią trafie :placz:
Sądzę,ze jak postraszę np.sądem to się zastanowi ,bo jeśli mi ją ukradł to wie że nie będzie miał szans