Jump to content
Dogomania

spike051

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

About spike051

  • Birthday 11/19/1982

Converted

  • Location
    Bielsko-Biała

Contact Methods

  • Signal
    gg 6804267

spike051's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Mój piesek ma dwa miesiące i ciągle by jadł, karmie go trzy razy dziennie, dobrze robie?
  2. Bardzo dziękuję :multi: zaraz będę próbować
  3. Bubu, czekam na instrukcje dotyczące wystawiania aukcji na allegro i wysyłania cegiełek, mam już sporo komentarzy ;) i chciałabym wkleic jakis banerek tylko nie wiem jak :huh:
  4. Żałuje że wcześniej nie pocztałam o pseudohodowlach, od wczoraj się zastanawiam nad tą z Końskiego :hmmmm: , wchodziłam nawet na allegro żeby sprawdzić czy są wystawione jakieś nowe oferty przez ta kobietę ale nic nie ma :niewiem: .
  5. Ale mnie pocieszyłaś :sad: , trudno, jak wyrośnie mieszaniec to i tak go będę kochać. Liczę jednak że wszystko będzie ok.
  6. Artykuł z gazeta.pl: Psy wycieńczone i chore w klatkach ustawionych jedna na drugiej. Oddają na siebie ekskrementy, a jedzą odpadki - tak wyglądają tzw. hodowle psów rasowych nierodowodowych [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=0"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/7/6204/z6204557N.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=0"][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/37/lup2.gif[/IMG][/URL] STRAŻ DLA ZWIERZĄT Klatki ustawione na sobie, jedna żarówka na całe pomieszczenie. Cztery psy husky umarły na rękach ratowników [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=1"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/3/6204/z6204553N.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=1"][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/37/lup2.gif[/IMG][/URL] Taką "hodowlę" we wsi Cisie pod Warszawą zlikwidowała dwa tygodnie temu organizacja pozarządowa Straż dla Zwierząt przy pomocy policji. Zaalarmował ich klient, który kupił tam szczeniaka. Działacze Straży najpierw pojechali incognito i nakręcili ukrytą kamerą film, żeby przekonać policję do interwencji. - Było tam około setki psów. Klatki z yorkami na mrozie, inne ustawione piętrowo w szopie, jedna żarówka za całe oświetlenie. Psy chore: tyfus, nosówka, robaki, wychłodzenie, wycieńczenie, odwodnienie. Połamane palce od stania na siatce, z której zrobiona była podłoga klatek. Cztery szczeniaki husky umarły nam na rękach - opowiada Zbigniew Gruda, rzecznik Straży dla Zwierząt. [B][URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,6206009,Hodowla_zwierzat_pod_Warszawa.html"]Fabryka psów pod Warszawą[/URL] [/B] [B]Psa z fabryki licytujesz w sieci[/B] Taka hodowla i handel psami nie wymagają żadnych pozwoleń. Nie trzeba spełnić żadnych warunków, żeby ją prowadzić. Nie wymaga się kontroli weterynaryjnej, nawet zarejestrowania działalności gospodarczej (mówi o tym poniżej/obok poseł PO Paweł Suski). Gruda: - To łatwy i tani zysk. Szczeniaki sprzedawane są po 500-600 zł, a do ich "wyprodukowania" wystarczy byle jaka klatka i rozmoczony chleb z odpadami. Krzyżuje się ojca z córką, brata z siostrą. Na podwórku u tego człowieka stały dwa luksusowe samochody. Ani on, ani żona nie pracują, utrzymują się z handlu psami. Właściciel hodowli z Cisów zrzekł się psów na rzecz Straży. Ta najpierw zabrała 29 zwierząt - na więcej nie było miejsca w małym szpitalu tej organizacji. Kiedy po dwóch dniach inspektorzy zgłosili się po pozostałe, już ich nie było. Dopiero po rozmowie z policją właściciel przestraszył się i następnego dnia z powrotem się pojawiły. - Przypuszczam, że może mieć gdzieś podobną hodowlę - mówi Gruda. W sumie Straż przejęła 94 psy ponad 20 ras, m.in.: yorki, bigle, pudle, pinczerki, ale też większe: owczarki niemieckie, golden retrievery, labradory. Pierwsza pomoc dla nich kosztowała 3 tys. zł: badania, lekarstwa, szczepienia. Prawie wszystkie poszły od razu do adopcji. Gruda: - Zostały nam mama pinczerka i mama york z małymi, które muszą być na razie w szpitaliku. I stara labradorka, eksploatowana tak, że powyciągane sutki wiszą jej do ziemi. Psami właściciel handlował w internecie, m.in. w portalu Allegro. Podpisał zobowiązanie, że już psów hodował nie będzie. Tylko że nie ma ono mocy prawnej. Okazuje się, że gdyby chodziło tylko o trzymanie zwierząt w niehumanitarnych warunkach, to właściciel hodowli nie miałby się czego bać. Skończyłoby się prawdopodobnie umorzeniem postępowania z powodu znikomej szkodliwości czynu - taka jest praktyka działania prokuratury. Ale przedobrzył - zaopatrywał sprzedawane szczeniaki w "książeczki zdrowia" z wpisami o rzekomych szczepieniach i pieczątkami weterynarzy. Sfałszowanymi. Grozi mu więc zarzut o fałszerstwo dokumentów. Jego działalność nie była tajemnicą. Na forum internetowym "Dogomania" od trzech lat pojawiały się wpisy na temat tej hodowli i tego, że psy z niej pochodzące chorują, a niektóre niedługo po zakupie umierają. Klienci, którzy przychodzili z reklamacją, dostawali od "hodowcy" - najczęściej na gębę - zwrot pieniędzy wydanych na leczenie psa. Albo - jeśli zwierzę zmarło - zwrot zapłaconej kwoty. Byleby nie robili hałasu. Niektórzy jednak zawiadamiali inspekcję weterynaryjną. Bez efektu. Inspektorzy twierdzą, że nie mają uprawnienia do kontroli hodowli psów, bo nie jest to tzw. działalność nadzorowana. I odsyłają na policję. Policja oczekuje zaś dowodu przestępstwa. - Zjawisko przemysłowej hodowli psów jest szersze i nie da się go zwalczać bez pomocy osób, które się z nim zetkną. Ale przede wszystkim nie należy tworzyć popytu na psy "rasowe nierodowodowe". Kosztują taniej, ale potem i tak trzeba "zaoszczędzoną" sumę wydać na szczepienia i leczenie - przestrzega Zbigniew Gruda. Paweł Suski, poseł PO, hodowca sznaucerów średnich Niestety, w tej chwili pseudohodowle psów czy kotów nie podlegają praktycznie żadnemu nadzorowi. Związek Kynologiczny kontroluje tylko te, których właściciele zgłaszają psy jako reproduktory, po to by ich potomstwo mogło uzyskać rodowód. Skutek jest taki, że na rynku pojawia się mnóstwo psów, które mają cechy genetyczne odbiegające od wzoru rasy, a także rozmaite schorzenia, np. dysplazję stawów. Poddanie hodowli obowiązkowi rejestracji powinno być przedmiotem pilnej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Jeśli ktoś chce prowadzić hodowlę, powinien zgłosić działalność gospodarczą i dostać certyfikat Związku Kynologicznego. Certyfikat gwarantowałby, że jest w stanie zapewnić zwierzętom odpowiednie warunki, a do rozrodu przeznaczane będą zwierzęta przebadane, ocenione, takie, które mają najlepszy materiał genetyczny. To powinno wyeliminować amatorów łatwego zarobku kosztem cierpienia zwierząt i psucia rasy. • Straż dla Zwierząt jest organizacją pozarządową zajmującą się interwencjami w sprawach o dręczenie zwierząt. Utrzymuje się z datków. ma status organizacji pożytku publicznego, a więc można jej przekazać 1 proc. podatku. [URL="http://www.strazdlazwierzat.com.pl/"]www.strazdlazwierzat.com.pl[/URL] Źródło: Gazeta Wyborcza
  7. [URL="http://www.gazeta.pl/"][/URL] [B]Fabryki psów[/B] Artykuł z gazeta.pl: Psy wycieńczone i chore w klatkach ustawionych jedna na drugiej. Oddają na siebie ekskrementy, a jedzą odpadki - tak wyglądają tzw. hodowle psów rasowych nierodowodowych [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=0"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/7/6204/z6204557N.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=0"][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/37/lup2.gif[/IMG][/URL] STRAŻ DLA ZWIERZĄT Klatki ustawione na sobie, jedna żarówka na całe pomieszczenie. Cztery psy husky umarły na rękach ratowników [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=1"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/3/6204/z6204553N.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,6204737.html?i=1"][IMG]http://wiadomosci.gazeta.pl/i/37/lup2.gif[/IMG][/URL] Taką "hodowlę" we wsi Cisie pod Warszawą zlikwidowała dwa tygodnie temu organizacja pozarządowa Straż dla Zwierząt przy pomocy policji. Zaalarmował ich klient, który kupił tam szczeniaka. Działacze Straży najpierw pojechali incognito i nakręcili ukrytą kamerą film, żeby przekonać policję do interwencji. - Było tam około setki psów. Klatki z yorkami na mrozie, inne ustawione piętrowo w szopie, jedna żarówka za całe oświetlenie. Psy chore: tyfus, nosówka, robaki, wychłodzenie, wycieńczenie, odwodnienie. Połamane palce od stania na siatce, z której zrobiona była podłoga klatek. Cztery szczeniaki husky umarły nam na rękach - opowiada Zbigniew Gruda, rzecznik Straży dla Zwierząt. [B][URL="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88722,6206009,Hodowla_zwierzat_pod_Warszawa.html"]Fabryka psów pod Warszawą[/URL] [/B] [B]Psa z fabryki licytujesz w sieci[/B] Taka hodowla i handel psami nie wymagają żadnych pozwoleń. Nie trzeba spełnić żadnych warunków, żeby ją prowadzić. Nie wymaga się kontroli weterynaryjnej, nawet zarejestrowania działalności gospodarczej (mówi o tym poniżej/obok poseł PO Paweł Suski). Gruda: - To łatwy i tani zysk. Szczeniaki sprzedawane są po 500-600 zł, a do ich "wyprodukowania" wystarczy byle jaka klatka i rozmoczony chleb z odpadami. Krzyżuje się ojca z córką, brata z siostrą. Na podwórku u tego człowieka stały dwa luksusowe samochody. Ani on, ani żona nie pracują, utrzymują się z handlu psami. Właściciel hodowli z Cisów zrzekł się psów na rzecz Straży. Ta najpierw zabrała 29 zwierząt - na więcej nie było miejsca w małym szpitalu tej organizacji. Kiedy po dwóch dniach inspektorzy zgłosili się po pozostałe, już ich nie było. Dopiero po rozmowie z policją właściciel przestraszył się i następnego dnia z powrotem się pojawiły. - Przypuszczam, że może mieć gdzieś podobną hodowlę - mówi Gruda. W sumie Straż przejęła 94 psy ponad 20 ras, m.in.: yorki, bigle, pudle, pinczerki, ale też większe: owczarki niemieckie, golden retrievery, labradory. Pierwsza pomoc dla nich kosztowała 3 tys. zł: badania, lekarstwa, szczepienia. Prawie wszystkie poszły od razu do adopcji. Gruda: - Zostały nam mama pinczerka i mama york z małymi, które muszą być na razie w szpitaliku. I stara labradorka, eksploatowana tak, że powyciągane sutki wiszą jej do ziemi. Psami właściciel handlował w internecie, m.in. w portalu Allegro. Podpisał zobowiązanie, że już psów hodował nie będzie. Tylko że nie ma ono mocy prawnej. Okazuje się, że gdyby chodziło tylko o trzymanie zwierząt w niehumanitarnych warunkach, to właściciel hodowli nie miałby się czego bać. Skończyłoby się prawdopodobnie umorzeniem postępowania z powodu znikomej szkodliwości czynu - taka jest praktyka działania prokuratury. Ale przedobrzył - zaopatrywał sprzedawane szczeniaki w "książeczki zdrowia" z wpisami o rzekomych szczepieniach i pieczątkami weterynarzy. Sfałszowanymi. Grozi mu więc zarzut o fałszerstwo dokumentów. Jego działalność nie była tajemnicą. Na forum internetowym "Dogomania" od trzech lat pojawiały się wpisy na temat tej hodowli i tego, że psy z niej pochodzące chorują, a niektóre niedługo po zakupie umierają. Klienci, którzy przychodzili z reklamacją, dostawali od "hodowcy" - najczęściej na gębę - zwrot pieniędzy wydanych na leczenie psa. Albo - jeśli zwierzę zmarło - zwrot zapłaconej kwoty. Byleby nie robili hałasu. Niektórzy jednak zawiadamiali inspekcję weterynaryjną. Bez efektu. Inspektorzy twierdzą, że nie mają uprawnienia do kontroli hodowli psów, bo nie jest to tzw. działalność nadzorowana. I odsyłają na policję. Policja oczekuje zaś dowodu przestępstwa. - Zjawisko przemysłowej hodowli psów jest szersze i nie da się go zwalczać bez pomocy osób, które się z nim zetkną. Ale przede wszystkim nie należy tworzyć popytu na psy "rasowe nierodowodowe". Kosztują taniej, ale potem i tak trzeba "zaoszczędzoną" sumę wydać na szczepienia i leczenie - przestrzega Zbigniew Gruda. Paweł Suski, poseł PO, hodowca sznaucerów średnich Niestety, w tej chwili pseudohodowle psów czy kotów nie podlegają praktycznie żadnemu nadzorowi. Związek Kynologiczny kontroluje tylko te, których właściciele zgłaszają psy jako reproduktory, po to by ich potomstwo mogło uzyskać rodowód. Skutek jest taki, że na rynku pojawia się mnóstwo psów, które mają cechy genetyczne odbiegające od wzoru rasy, a także rozmaite schorzenia, np. dysplazję stawów. Poddanie hodowli obowiązkowi rejestracji powinno być przedmiotem pilnej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Jeśli ktoś chce prowadzić hodowlę, powinien zgłosić działalność gospodarczą i dostać certyfikat Związku Kynologicznego. Certyfikat gwarantowałby, że jest w stanie zapewnić zwierzętom odpowiednie warunki, a do rozrodu przeznaczane będą zwierzęta przebadane, ocenione, takie, które mają najlepszy materiał genetyczny. To powinno wyeliminować amatorów łatwego zarobku kosztem cierpienia zwierząt i psucia rasy. • Straż dla Zwierząt jest organizacją pozarządową zajmującą się interwencjami w sprawach o dręczenie zwierząt. Utrzymuje się z datków. ma status organizacji pożytku publicznego, a więc można jej przekazać 1 proc. podatku. [URL="http://www.strazdlazwierzat.com.pl/"]www.strazdlazwierzat.com.pl[/URL] Źródło: Gazeta Wyborcza
  8. Kupiłam niedawno pieska rasowego bez rodowodu, jechałam po niego do miejscowości Końskie. Kobieta miała kilka suk różnych ras, jednak wszystkie były zadbane, trzymane w domu, w dobrych warunkach. Przyznam że wpisy na Dogo o psełdohodowlach troche mnie wystraszyły, jednak po dłuższym przemyśleniu nie wydaje mi sie zebym na taką trafiła. Dodam ze piesek ma się dobrze, nie choruje i jest wyjatkowo okrąglutki :)
  9. Właśnie przeczytałam przrazajacy artykół o fabryce psów we wsi Cisie pod Warszawą na stronie gazeta.pl , przesyłam link [url=http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6204737,Fabryki_psow.html]Fabryki psów[/url] piszą że właściciel pseudohodowli wystawiał rasowe psiaki bez rodowodu na allego, i ze oprócz tej opisanej w artykule przawdopodobnie jest jeszcze jedna albo i więcej. Zwierzaki trzymane są w strasznych warunkach, cztery szczenaki umarły na rękach interweniujących policjantów. Jak wyszukiwać nieuczciwe osoby w sieci? Jak z nimi walczyć?
  10. Czyli nie jest źle ;) , dziękuję wszystkim za informacje o psiakach i za pomoc oczywiście :calus:
  11. Przeczytałam właśnie post jaki napisała waldi481 4,01,2009 : "W Zakopanem zamarzła 74-letnia kobieta.Sama mieszkała,a w mieszkaniu tempertura-4...Pozostało 20 psich sierot:-(:placz:Nie umiem sobie z tą wiadomością dać rady:oops:Czy jest na dogo ktoś z Zakopanego?Czy tam jest schronisko?Czy możemy jakoś pomóc???? E:-( Bardzo martwiła i martwi mnie ta sprawa:-( Co ustaliłam- psów nie jest 20 jak podała telewizja..W osieroconej gromadce znajdują się 4 psy i 4 suki...:placz:Ich opiekunka p.Zofia całe swoje życie poświęciła psom,niestety kilka dni temu zamarzła w swoim nieogrzewanym mieszkaniu..Psie sieroty rozpaczliwie poszukują nowych opiekunów:placz:Na stronie Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki n/zwierzętami w Zakopanem są zdjęcia... Dziś idą członkowie TTON/Z z interwencją do psa,który od roku żyje?w zabitej deskami budzie,dziś dostali zgłoszenie-idą.. O psy p.Zofii się martwię,ale co mogę zrobić z tej odległości?Gdzie Zakopane,a gdzie ta nieszczęsna Rumia?Tym psom może grozić nowotarskie schronisko a o tym schronisku różnie mówią..." Potrzebne są osoby z Zakopanego które mogłyby dokładnie zorientować się w sytuacji piesków, zorganizować pomoc. Dodam tyko ze na posta waldi481 odpowiedziały aż dwie osoby :shake::shake::shake: .
  12. Co możemy zrobić, my ludzie z innych miast? Jak pomóc ???????
  13. Własnie, napiszcie czy cos się zmieniło od czasu pierwszego wątku w schronisku? Minęło juz trochę czasu więc mysle że jest lepiej... a może nie
×
×
  • Create New...