Napisałam bo liczyłam na jakieś podpowiedzi co to MOŻE być a nie na atak ,,pędź szybko do weta i nie pytaj nas". Liczyłam, że ktoś spotkał się z takim objawem. Jakieś przypuszczenia. A nie poszłam do weta, ponieważ w tamtym roku( co roku w zime) powiększaja jej sie wymiona i przybiera na wadze ( z tym że nie leciała krew tylko lekko sie powiększały) i lekarz powiedział że nie ma sie czym martwić że tak jej organizm najwidoczniej sie broni przed zimnem czy cos takiego. Więc gdy w tym roku znów troche przybrała na wadzę to się nie martwiłam. Noc spokojna będzie chyba bo Soniucha się nie uskarża ani nie jest smutna. Zobaczymy jutro w takim razie.