Imbira
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Imbira
-
Szukam psiego okulisty w Poznaniu ? Ktoś ma specjalizację? Dzwoniłam np. Na polance ale tam usłyszałam, że oczy leczą, ale okulistą nikt nie jest ;)
-
Mogę tylko dorzucić, że nie tylko o psy chodzi... Ja tam leczyłam np. szczura, jak usłyszałam rachunek to mnie wmurowało, ale jak zażądałam wykazu kosztów, za co ile, to się okazało " że ktoś się musiał pomylić przy wypisywaniu rachunku" i cenę obniżono. Nie mówiąc o tym, że nie chcieli mi podać nazwy leków, żebym mogła zmienić weta, próbowano wymusić hospitalizację na kolejne doby, mimo że nie była ona konieczna, ba nawet stresująca.
-
Ja też szukam! Interesuje mnie wszystko, książka, skany...;)
-
Znaleziono TERIERA WALIJSKIEGO poznań- fabianowo
Imbira replied to Imbira's topic in Już w nowym domu
A tak gwoli ścisłości. To schronisko skontaktowało się z właścicielami Rockiego. I kolejna kwestia do rozważenia? Jak można szukać psa na fabianpwie wypoczywając nad Bałtykiem?? Mamy nawet oficjalne, pisemne pismo z przeprosinami dla właścicileli za to, że uratowaliśmy ich psa przed śmiercią pod kołami samochodu. Widać jak strasznie państwo go kochają!! Jest artykuł w gazecie wyborczej o takich sprawach pisamy na naszą prośbę. A Rockiemu bardzo współczuję właścicieli, właścicicieli, którym jego szczęśliwy powrót do domu przysłonił kilku dniowy pobyt u nas. To nie jest nasz pierwszy uratowany, przygarnięty pies, ale pierwsza sprawa, gdzie nie usłyszeliśmy nawet małego " dziękuję" albo " dobrze, że Pani go znalazła". Jasne, przecież lepiej byłoby znaleźć chodząć z małym dzieckiem na rękach, przejechanego przez samochód. rocky to cudowny psiak mam nadzieję, że nie będą mieli Państo więcej psów bo marny ich los. -
Znaleziono TERIERA WALIJSKIEGO poznań- fabianowo
Imbira replied to Imbira's topic in Już w nowym domu
Hm. Cała sytuacja jest bardzo nie przyjemna. Złapałam psa bo biegał po ulicy, a nauczona własnym doświadczeniem jestem bardzo czuła na te sprawy. Powieśliśmy ogłoszenia. Szukaliśmy domu. Byliśmy w ZKwP gdzie z p. Brabletzem staraliśmy się odczytać tatuaż, metodą prób i błędów wymyślając nr szukałam właściciela psa. Nic. Chip nie pokazał danych. Posądzenie mnie o to, że zabrałam psa bo był zadbany jest conajmniej obraźliwy. Czyt gdybym chciała go przygarnąć ogłoszenia wisiały by wszędzie, na stronach www, na forach, w ZKwP? Piesek jest cudowny, przez ten czas kiedy był pod naszą opieką staraliśmy się zapewnić mu jak najlepsze warunki, wiedząć, że ktoś bardzo za nim tęskni i go kocha, dba o niego. Nikt z nas nie robił tego dla poklasku. Ale zwykłe dziękuje za to, że psa nie przejechał samochód, że byliśmy z nim u weta, karmiliśmy i troszczyliśmy się, po to, żeby łatwiej zniósł rozłąkę zupełnie by wystarczyło. I nie wiem kto załatwai takie sprawy przez internet. Dlaczego nikt nie dzwonił? Napisać takie coś na forum? Oskarżać publicznie? Nawet na nie nie zaglądałam, zajęta szukaniem właściciela. Z tej całej sprawy wynieśliśmy wszyscy bardzo przykre doświadczenia. I jestem pewna, że następnym razem złapnię zapchlonego psa, któremu pomagając dam cudowny domek, a nie rzekomo kochanemu psiaczkowi, którego właściciele poświęcili więcew\j czasu i energi na oskarżenia niż szukanie psa. -
Dzisiaj ok południa na [SIZE=5][COLOR=red]Górczynie- Fabianowie[/COLOR][/SIZE], koło myjnii znaleźliśmy teriera walijskiego. [COLOR=red]nr chip 967000009100677 nie można odczytać danych właściciela...[/COLOR] [COLOR=#ff0000]tatuaż w pachwinie- nieczytelny. Wydaje się, że jest tam litera R.[/COLOR] [SIZE=4]wg weta ze schroniska ma ok 4-6 lat.[/SIZE] [SIZE=4]Kopiowany ogon. Nie kopiowane uszy. [/SIZE] [SIZE=4]Świeżo wytrymowany, bardzo zadbany, czysty.[/SIZE] [SIZE=4]Czerwona, skórzana obróżka. [/SIZE] [SIZE=4]Nie jest wykastrowany. Ma wszystkie zęby. Miły, lgnie do ludzi.[/SIZE] [SIZE=4]KONTAKT Julia-509 934 142 [/SIZE] [SIZE=4]501 610 500[/SIZE]
-
Jednak nie ma mowy o wyjsciu z Szarą. wielbicieli z osiedla sie za nami oglądaja jak wychodzimy poza ogród. No coz jakos to wytrzymam. Zobacze jak się wszystko bedzie rozwijać i dostaje leki na zagłuszenie. Może śmigne koło was na rolkach. Na szczęście większosc psów na osiedlu to albo kastraty albo za mali:evil_lol::evil_lol: To za zawody trzymamy kciuki.
-
Ewka, jakie zawody? :razz::razz: a moje Imbirzysko dostało cieczke, ale tak dziwna, że juz jej nie ma:???::???: Kokosek, to szybkiego powrotu do zdrowia życze:p
-
nie, ja mam weimara;) a dziewczyne z goldenem tez znam, tylko, że ja na tych rolkach jeżdze (chociaz czasem tez mnie Imbira ciągnie:eviltong:) ale głównie po asfalcie, a golden wlecze ta dziewczyna po krzakach, bedziemy sie spotykac i trenowac goldena. Jak już sie tak chwale to moje psisko ze wzgledu na moje lenistwo zna kierunki i ma 3 komendy na predkosc:lol::lol:
-
halo! odgrzewam nam watek. Będziecie jutro rano? Byłam w zeszłym tygodniu ale pogoda nie dopisywała to się wcześnie zmyłam, ale nikogo nie widziałam... Bedziecie? o 10?:cool3::cool3:
-
a jutro w godzinach 15.30-18 będe z Imbirzyskiem trenowawac rolkarswo:lol: ale zamierzam też coś pocwiczyc:roll: będzie ktoś jeszcze? stęskniłam się:placz::eviltong:
-
A jutro?? o 11?? Ktoś chętny??:razz::razz::razz::razz: Sołacz...;)
-
Przepraszam Was, narobiłam apetytu i się zmyłam;);) Spacerek już rano odbyłam z labradorem i jego sympatycznym Panem, i chetnie poszłabym jeszcze raz ale Imbirzysko znowu kuleje i idziemy do Weta:placz::placz: A jutro rano wyjazd:multi::multi: żegnam się na 2 tygodnie :loveu::loveu: pozdrawiam Julia & Imbira
-
To co, ktoś chętny na jutro? Dla mnie najlepiej w godzinach do południowych, bo szkoły nie mam:razz::razz: i tak do 16... a musze psa porzadnie zmęczyc, a nic tak nie męczy psa jak...... drugi pies:lol::lol::evil_lol: To jak? dołączy się ktos?:cool3: Ewka? ja chce nowe sztuczki;):eviltong::loveu:
-
Sobota, niedziela odpada w moim przypadku- mam juz zapalenie oskrzeli:placz: w nastepna sobote są już FERIE, więc nie ma mnie juz w poznaniu, potem też są FERIE:p:p:multi::multi::multi: wiec jade się szkolić z piesem do dziczy, czyli natępne spotkanie z moim udziałem to koniec lutego/ poczatek marca
-
ummieeeerammm:placz::placz::placz: mam straszne grypsko... wczoraj nie wiedziałam jak się nazywam:placz::placz: w zwiazku z tym nie miałyśmy jak ćwiczyć ale moje młodsze rodzeństwo się za to wzięło i załapało bakcyla:cool3::evil_lol: teraz sie z psina wylegujemy pod kołderka... całymi dniami... z babcinymi obiadkami:loveu::loveu: Pozdrowionka
-
Tak! Miałam osłonke na plecaku... no fakt zmyłyśmy się bo psy juz marzły i my tez... Imbirzysko Ewa nauczyła juz 2 sztuczek:crazyeye::crazyeye::loveu: W tygodniu to dysponuje czasem jedynie w piątek ok 16:roll: Imbira nie podnosi się z posłania... leży padnięta... a mi właśnie nózki odajały mimo 2 par skarpet!:placz:
-
To w takim razie ja będe na 100% jak juz się wprosiłam to nie wypada nie przyjśc:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::evil_lol::evil_lol: Myśle, że żadne znaki rozpoznawcze, szczególnie dla mnie, nie będa potrzebne " cos w stylu czerwona róża" jak zobacze stado babek z psiakami to podchodze i zaczynamy i strzezcie sie:diabloti::diabloti:
-
to życze powodzenia na egzaminie :p az tak bardzo to się śpieszyc nie musisz...:p Słuchajcie a może coś w sobotę też? bo ja i tak tam będe musiała iśc to może przypomne coś mojej suńce z posłuszeństwa:angryy::angryy: w rozproszeniu psiaków bo to teraz dzikusek jest... To co sobota, ale od 10 bo musimy sie wyspac po całym tygodniu:razz::razz: To jak? Jest ktoś chętny również na sobote?:p Jula & Imbira
-
Wyżlice weimarska, ale miała złamaną łapke:placz::placz: wiec od 2 mies nie wychodziła z ogrodu:placz::placz: a normalnie to jezdziłysmy na rolkach jako wieeelkie widowisko bo ciagnie mnie i moja siostre i koleżanki siostrzyczki.... taki kulig:eviltong::eviltong: To w takim razie dołązam do Team`u w niedziele o 10 koło placu zabaw.:razz: Do zobaczyska Jula & Imbira
-
:???:To ja w takim razie też chce!! to dziwne, ale codziennie jestem w Parku Sołackim a nigdy tam nie widziałam cwiczących psów:painting: Czyli w sobote/ niedziele o której? i gdzie na Sołaczu? Pozdrawiamy Julia i połamana Imbira
-
Próbuje przeczytac ten wątek ze zrozumieniem ale nie moge:diabloti::placz: To mi troszeczkę pomożcie:cool3:: Jest jakiś zimowy oboz z psem, na który polecacie? bo sądząc po postach warunki Wardusa sa dla naprawde upartych ii optymistow... nieogrodzony teren... w necie nie moge nic innego znalezc...:placz::placz: Pozdrawiam