A jak to robicie? Czy powinnam kupić specjalne kleszcze do wyrywania włosów? Widziałam takie w sklepie dla groomerów. Boję się, że szczeniaczek się zbuntuje albo co gorsza zacznie mnie postrzegać jako jakąś sadystkę.... ;)
I jeszcze jedno - weterynarz powiedział, żeby na razie nie czyścić mu niczym uszu, najlepiej dopóki nic nie będzie się działo złego, żeby uszków nie dotykać oprócz wyrywania włosów. Widziałam różne preparaty do czyszczenia uszu, w tym nawet puder. Ciekawa jestem jak się taki puder stosuje, używaliście czegoś takiego? No i co z tym czyszczeniem, posłuchać weta i nie ruszać czy czyścić?