Jump to content
Dogomania

Ghost

Members
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Ghost's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dzięki malawaszko za fotki :). W Święta Milusia będzie czynić honory domu. Do Tereski (właścicielki suni) przyjadą z wizytą jej dwaj bracia z rodzinami. Żaden z nich nie wie, że w domu jest pies. Milusia będzie robić za zajączka wielkanocnego:evil_lol:. Nadaje się- uszy jak u prawdziwego :loveu:. Została wyprana i teraz wyczekuje gości:lol:. Pozostaje tylko czekać na relację... Pozdrawiam wszystkich i życzę wesołych Świąt :krolik::krolik::krolik:
  2. Milusia co tydzień bywa u weta. Cały czas utyka na nóżkę, ale wydaje się, że już trochę mniej. Jest już zaszczepiona na wszystko, odrobaczona i nawet deczko utuczona :). W tę sobotę Milusia była u fryzjera. Są zdjęcia, jednak ja nie mogę ich wstawić, bo nie mogę dodawać załączników. Niestety nie wiem gdzie i jak to zmienić :). Myślę, że nusia je tu wstawi :). W sobotę miałam w domu pięć psów: mojego średniaka, Milę, yorka i dwie średniaczki pani Ani, która strzygła psiury. Tylko psy pani Ani przyjechały eleganckie. Nasze trzy poszły pod trymer i nożyczki :). I cóż, jak się zachowała Milusia? Gabra już zna i nie ma z nim problemu. York się nie liczy- nie istnieje, jest tłem ;). Dwie nowe, nieznajome średniaczki to jednak było zbyt wiele na raz jak dla Milusi. Poczuła się osaczona w domu i zaczęła się awanturować. Po strzyżeniu jednak, gdy wypuściłyśmy wszystkie psy na raz do ogrodu, to problemu nie było. Przestrzeń zrobiła swoje. Atmosfera była trochę sztywnawa, ale bez awantur. Natomiast w czasie strzyżenia Milusia była złota. Stała grzecznie, pozwalała wszystko z sobą robić. Czasem tylko się niecierpliwiła, ale to nic dziwnego, bo trochę to trwało... Milusia na zdjęciach jest nie do poznania. Nawet uszy zmalaly :). Fajne jest zdjęcie, na którym średniaki są za drzwiami, a Mila w środku... Tak w ogóle, to fajny z niej psiurek i daje właścicielom dużo radosci :).
  3. Podoba się. Ona jest naprawdę fajniutka. Jednak trzeba nad nią popracować. A tu pani nie ma doświadczenia, bo w życiu nie miała psa. Muszą się jeszcze sami nauczyć z nią postępować. Przecież to dopiero tydzień minął. Czują się jeszcze niepewnie. No i jeszcze trafili na sznaucera- twardziela. A spryciula wykorzystuje sytuację i próbuje robić co chce :).
  4. Podoba się. Ona jest naprawdę fajniutka. Jednak trzeba nad nią popracować. A tu pani nie ma doświadczenia, bo w życiu nie miała psa. Muszą się jeszcze sami nauczyć z nią postępować. Przecież to dopiero tydzień minął. Czują się jeszcze niepewnie. No i jeszcze trafili na sznaucera- twardziela. A spryciula wykorzystuje sytuację i próbuje robić co chce :).
  5. Coś mi się dogo wiesza:-(. Może ktoś usunie te powielone posty, bo najpierw nie ma nic, potem wyjdę z dogo i wchodzę po pewnym czasie, a tu one są i to wielokrotnie powtórzone. Wychodzi na to, że jest tyle postów ile razy kliknęłam myśląc, że nie "poszło":-o. Jeszcze muszę napisać jaka to Mila jest zaradna. Wczoraj wzięto ją na kolanka przy stole. Na talerzyku na wprost niej był serniczek. Zaatakowała błyskawicznie i zaklepała sobie ciacho:evil_lol:. Ten co ją trzymał nie zdążył zareagować:lol:. Niby jest grzeczna, ale ma parcie do jadła. Myślę, że to minie...
  6. Uff! Mój Gabryś przeżył :). Mila przyjechała do naszego domu i była bardzo grzeczna. Nie wiem czy to dlatego, ze Gabro nie jest agresywny, czy też dlatego, ze była na obcym terenie. A może dlatego, że był dużo większy od niej... Nawet pysia nie otworzyła. Obwąchali się, potańczyli koło siebie, Mila fuknęła parę razy i to było wszystko... Ale... Pojechaliśmy z wizytą do moich rodziców. Milusia wparowala pierwsza do domu. Przywitała się z wszystkimi jak należy. Obiegła galopem całe mieszkanie. Wróciła do pokoju, a tam... siedział mój tata. On bardzo lubi psy. Ale nie zachował się, bo powiedził do Milusi "ty brzydulo". No i stało się:-o. Takiego jazgotu na wysokich tonach w życiu nie słyszałam:evil_lol:. Tak się darła, że uszy puchły:angryy: Jak śmiał?!!!! Brzydula!!!! Dopiero korytkiem ją przekupił:loveu:. Ale to nie wszystko... Jak Milusia się zagospodarowała w nowym miejscu, na JEJ teren wparował intruz! Bosman- sznaucer miniatura. No i w Milusi odezwał się tygrys szablozębny:angryy::diabloti:!!! Znowu jazgot! Biedny Bosman(psia ciamajda- nigdy nikogo nie zaczepia) ratował się ucieczką na kolanka swojej pani. Milusia nie popuściła! Tak dziawotała, że trzeba było burka zgonić z kanapy i zmusić do stawienia czoła pannicy. Niby sie udało, ale biedny Bosmanek cały czas tesknym okiem spoglądał na kanapę... Mała terrorystka:loveu:
  7. Uff! Mój Gabryś przeżył :). Mila przyjechała do naszego domu i była bardzo grzeczna. Nie wiem czy to dlatego, ze Gabro nie jest agresywny, czy też dlatego, ze była na obcym terenie. A może dlatego, że był dużo większy od niej... Nawet pysia nie otworzyła. Obwąchali się, potańczyli koło siebie, Mila fuknęła parę razy i to było wszystko... Ale... Pojechaliśmy z wizytą do moich rodziców. Milusia wparowala pierwsza do domu. Przywitała się z wszystkimi jak należy. Obiegła galopem całe mieszkanie. Wróciła do pokoju, a tam... siedział mój tata. On bardzo lubi psy. Ale nie zachował się, bo powiedził do Milusi "ty brzydulo". No i stało się:-o. Takiego jazgotu na wysokich tonach w życiu nie słyszałam:evil_lol:. Tak się darła, że uszy puchły:angryy: Jak śmiał?!!!! Brzydula!!!! Dopiero korytkiem ją przekupił:loveu:. Ale to nie wszystko... Jak Milusia się zagospodarowała w nowym miejscu, na JEJ teren wparował intruz! Bosman- sznaucer miniatura. No i w Milusi odezwał się tygrys szablozębny:angryy::diabloti:!!! Znowu jazgot! Biedny Bosman(psia ciamajda- nigdy nikogo nie zaczepia) ratował się ucieczką na kolanka swojej pani. Milusia nie popuściła! Tak dziawotała, że trzeba było burka zgonić z kanapy i zmusić do stawienia czoła pannicy. Niby sie udało, ale biedny Bosmanek cały czas tesknym okiem spoglądał na kanapę... Mała terrorystka:loveu:
  8. Uff! Mój Gabryś przeżył :). Mila przyjechała do naszego domu i była bardzo grzeczna. Nie wiem czy to dlatego, ze Gabro nie jest agresywny, czy też dlatego, ze była na obcym terenie. A może dlatego, że był dużo większy od niej... Nawet pysia nie otworzyła. Obwąchali się, potańczyli koło siebie, Mila fuknęła parę razy i to było wszystko... Ale... Pojechaliśmy z wizytą do moich rodziców. Milusia wparowala pierwsza do domu. Przywitała się z wszystkimi jak należy. Obiegła galopem całe mieszkanie. Wróciła do pokoju, a tam... siedział mój tata. On bardzo lubi psy. Ale nie zachował się, bo powiedził do Milusi "ty brzydulo". No i stało się:-o. Takiego jazgotu na wysokich tonach w życiu nie słyszałam:evil_lol:. Tak się darła, że uszy puchły:angryy: Jak śmiał?!!!! Brzydula!!!! Dopiero korytkiem ją przekupił:loveu:. Ale to nie wszystko... Jak Milusia się zagospodarowała w nowym miejscu, na JEJ teren wparował intruz! Bosman- sznaucer miniatura. No i w Milusi odezwał się tygrys szablozębny:angryy::diabloti:!!! Znowu jazgot! Biedny Bosman(psia ciamajda- nigdy nikogo nie zaczepia) ratował się ucieczką na kolanka swojej pani. Milusia nie popuściła! Tak dziawotała, że trzeba było burka zgonić z kanapy i zmusić do stawienia czoła pannicy. Niby sie udało, ale biedny Bosmanek cały czas tesknym okiem spoglądał na kanapę... Mała terrorystka:loveu:
  9. Uff! Mój Gabryś przeżył :). Mila przyjechała do naszego domu i była bardzo grzeczna. Nie wiem czy to dlatego, ze Gabro nie jest agresywny, czy też dlatego, ze była na obcym terenie. A może dlatego, że był dużo większy od niej... Nawet pysia nie otworzyła. Obwąchali się, potańczyli koło siebie, Mila fuknęła parę razy i to było wszystko... Ale... Pojechaliśmy z wizytą do moich rodziców. Milusia wparowala pierwsza do domu. Przywitała się z wszystkimi jak należy. Obiegła galopem całe mieszkanie. Wróciła do pokoju, a tam... siedział mój tata. On bardzo lubi psy. Ale nie zachował się, bo powiedził do Milusi "ty brzydulo". No i stało się:-o. Takiego jazgotu na wysokich tonach w życiu nie słyszałam:evil_lol:. Tak się darła, że uszy puchły:angryy: Jak śmiał?!!!! Brzydula!!!! Dopiero korytkiem ją przekupił:loveu:. Ale to nie wszystko... Jak Milusia się zagospodarowała w nowym miejscu, na JEJ teren wparował intruz! Bosman- sznaucer miniatura. No i w Milusi odezwał się tygrys szablozębny:angryy::diabloti:!!! Znowu jazgot! Biedny Bosman(psia ciamajda- nigdy nikogo nie zaczepia) ratował się ucieczką na kolanka swojej pani. Milusia nie popuściła! Tak dziawotała, że trzeba było burka zgonić z kanapy i zmusić do stawienia czoła pannicy. Niby sie udało, ale biedny Bosmanek cały czas tesknym okiem spoglądał na kanapę... Mała terrorystka:loveu:
  10. Najpierw robi za dzwonek, a potem serdecznie wita gości:lol:. Była bardzo grzeczna w kąpieli i nie bała się suszarki. Wycięliśmy kudełki pod ogonkiem, trochę na samym ogonku,wystrzygliśmy łapki, a teraz czekamy na prawdziwego fryzjera :razz:. Myślę, że za dwa tygodnie Mila będzie zrobiona na MISS. Temperament ma zabójczy, takie male ADHD:lol:. Ciągle chcialaby się bawić i smyrać. Wet stwierdził, że mała ma uszkodzone ścięgno i radził, żeby nie forsować nóżki. Tylko, że gadaj zdrów, ona chociaż za własnym ogonkiem się pokręci:evil_lol:. Jutro bedzie konfrontacja z moim psiórem (średniakiem). Zobaczymy co zrobi... Boję się, że mi go zagryzie :cool3:
  11. Zdjęcia są statyczne, bo Milusia jest tak szybka, że ucieka z kadru :).
  12. Przyjechała. Jest już w nowym domku. Podróż była bez problemów. Opisałam na sznaucerach, ale tu powtórzę :). W pociągu jechała na kolankach do Poznania, a z Poznania na siedzeniu pasażera. Cały pociąg ją słyszał, bo chciała zagryźć labradora :). Maleńka jest cudowna, przesłodka. Garnie się do ludzi, jest taką przylepką. Wszystkie potrzeby zalatwiła po wyjściu z pociągu. Wytropiła kota na dworcu i próbowała gonić... Wyprowadziła już nowego pana na spacer. Pan biegał za nią, bo stworzonko jest szybkie i ciekawskie, i chciało w błyskawicznym tempie zwiedzić całe okolice dworca :). Mała jest czyściutka, pachnąca, ma błyszczące futerko- dziewczyny naprawdę się nad nią napracowały. Prosto z dworca nowa rodzinka pojechała do domku na kolację :). Pani biegała dzisiaj specjalnie na zakupy, żeby Milusi ugotować coś dobrego :). A trzeba gotować, bo chudzinka straszliwa :(. Trochę potrwa zanim nabierze ciałka. To jest pierwszy piesek w tym domu. Nowi wlaściciele muszą się jeszcze nauczyć z nim obchodzić. W piątek są umówieni do weta na zdjęcie szwów i ogólne oględziny. Teraz czekam na zdjęcia z nowego domku. Jak tylko je dostanę, to przekażę Nusi żeby je wstawiła na forum, bo ja nie umiem :(. Na razie mam tylko zdjęcie z dworca robione telefonem tuż po przyjeżdzie. Dzięki dziewczyny za super opiekę nad sunią :). Podziwiam :)
  13. Jesteście niemożliwe :). To zdjęcie z kwiatkiem powala....
  14. "Kurier" już wyjechał. Myślę, że jutro koło południa Milusię odbierze i wieczorem będzie w Szczecinie :). Miejmy nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie i nie będzie spóźnienia :).
  15. Znaczy majtasy nie pomogły i teraz robi za lampkę :(. Ale za to jaką śliczną lampeczkę. Cudny nietoperek :))). Na podróż chyba jednak majtochy trzeba będzie założyć :)). Inaczej nam do transporterka nie wejdzie... A może już nie będzie trzeba...
×
×
  • Create New...