Chłopak rośnie jak na drożdżach :D Jest niemożliwy. Gada ja najęty, wyje, blubla, pyskuje:P Narcyz z niego okropny, lubi być w centrum uwagi. Uwielbia dzieciaki, to dobrze, może uda mi się zrobić dogoterapie, Shira się nadaje ale swoje lata ma. Młody stanowi kolejne pokolenie, mam nadzieję że również się nada kiedy przyjdzie pora, miłość do dzieci pierwszym krokiem:). Szybki jest i zwinny jak jaszczurka. A skoczny jak kangurek. Jeśli chodzi o socjal przebiega okej. Mały nadal wykazuje wątpliwości ale zawsze do przodu. Shira była bardziej bezmyślna, on myśli co robi:P. Zamiast mózgu ma jedzenie. Dobrze i źle. Dobrze bo szkolenie na smaczki jest dziecinnie proste, źle bo każde żarcie znalezione jest ważniejsze od wszystkich. Także to wystawione dla kotów. Jak nos namierzy takie, jest nieodowłalny więc walcząc z tym na działkach gdzie często spacerujemy stosuje linkę treningową. Są postępy ale na pełne zaufanie jeszcze nie zasłużył:P Trzyma się blisko więc póki co nie mogę narzekać na to. Ma tendencje do biegnięcia za ludźmi. Odwałalny wowczas ale nie tak jak bym chciała jeszcze:p Duuuuużo roboty jeszcze przed nami no i trudne miesiące "szczeniaczkowatego nastolatka" bo Pan Chinook skończył 5 misięcy :D A jutro idzie zbierać hajs na WOŚP :D