Izuś tak realnie opisałaś sytuację , że się uryczałam .
Mysiek też robi takie numery , tylko jak się wywali kołami to jeszcze robi się bezwładny i wtedy podnieść te 18 kg to jest co robić .
Zawsze się wtedy zastanawiam , co go spotkało w jego szczenięcym życiu .
Do schroniska trafił jako śmieszny mały szczeniaczek , ja go znarnęłam jak miał około roku .
Gdzie go spotkało tyle złego , tyle strachu , jest u mnie 4 lata i 3 miesiące , wciąż nie pozbył się traumy .