Witam Wszystkich Zainteresowanych!
Dopiero teraz doczytałam nowinki, bo ciągle natrafiałam na jakieś problemy ze stroną, a mój antywirus przestrzegał przed jakimiś zagrożeniami. :)
Rozumiem, że Lonia jest już po "wizji lokalnej"? Niepokoi mnie jej reakcja na inne zwierzęta: jeden z moich kotów, "oszczekiwany" we własnym domu, na pewno by się rozchorował, bo to nadwrażliwiec.
W naszym przypadku na takie próbne spotkania i powolne oswajanie jest trochę zbyt daleko.
Ot, zagwozdka... :-|
Pozdrawiam i proszę o wieści. :)
PS
Proszę nie traktować tego, co napiszę, jako złośliwość z mojej strony: jestem całkowicie przeciwna karmieniu psa "ludzkim" jedzeniem, a już na pewno - wędlinami. Jeśli pies dostaje "moją" zupę, to jest to porcja oddzielona zanim dodałam przyprawy.