Pierwszy moj list na tym forum. Od dluzszego czasu nosze sie z zamiarem jakiejs pomocy psom w schronisku, ale czlowiek zawsze ma zbyt zajeta glowe, nie ma czasu itp. No ale w koncu sie wezme. Myslalem nad ta cholerna zima, zeby ocieplic zycie jakos tym piesiutom.Staram sie zalatwic koce, ale na razie nic nie wyszlo. Pare listow wczesniej ktos rzucil pomysl ze moze by worki z sianem, ale cholera skad wziasc worki ??? Slome pewnie by sie dalo, ale worki ciezko, wszedzie juz stosuja foliowe. Szukam i na razie dupa. Jesli ktos cos wie, to niech napisze.
W ogole to .... fantastycznie ze sa takie osoby jak wy drogie Panie. Bo jak sie patrzy na 99% ludzi w tym kraju, to ma sie ochote pozyczyc karabin maszynowy ze swojej starej jednostki i ....
Na dniach podjade tam i podrzuce iles worko z karma. Pytanie - jaki jest "przerob" karmy w takim schronisku ? Np: w ciagu jednego dnia ile ... kilo ?