tak choroba była od samego początku leczona, początkowo nieudolnie witaminami, ale zmieniłem weta ibyły od razu wymazy, zeskrobiny poszło to do laboratorium (jednak i tak nie ma jednoznacznej diagnozy) były zastrzyki antybiotyk. Choroba się zatrzymała sierśc zaczela odrastac ale nagle nastapil silny nawrot choroby, pojawily sie strupy ( grzbiet+ogon) podraznienia skory, czerwone miejsca na skórze. momentalnie wypada tam siersc, skora sie łuszczu i oczywiscie strasznie ja to swedzi.
dziekuje za zainteresowanie, co mam dalej robic, do kogo sie udać ?