nie do końca jestem przekonana czy duża grupa miałaby sens się tam wybierać...to ostrożny człowiek i może odmówić wpuszczenia tylu osób...fakt, osobiście tam nigdy nie byłam, jeździła tam Ewusek i wcześniej parę osób i min od nich a także od pewnej osoby która odławiała psy dla tego schroniska, wiem że jest tam mało ciekawe miejsce...
swojego czasu wertowałam wszystko co o tym schronie można było się dowiedzieć bo mój teren podlega pod te schronisko...i powiem Wam jeszcze jedno, że jak mąż tam się wybrał to nikogo nie było, musiał dzwonić do właściciela(osoba prywatna prowadzi ten grajdoł) i czekać aż przyjedzie i go wpuści...to kto się zajmował tymi psami???