Jump to content
Dogomania

pati12318

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pati12318

  1. Pilnie potrzebny jest dom tymczasowy dla Helenki na 2 tygodnie. Może ktoś ma możliwość pomóc?
  2. Według weterynarza Helenka ma dużą domieszkę krwi owczarka belgijskiego malinois. Dziewczyna jest cudowna- szybko się uczy i am zadadki na psa spotrowego ;)
  3. Helenka ma ok. 6 miesięcy, jest nieduża, waży ok. 7 kg. Jakiś czas temu została brutalnie wyrzucona z jadącego samochodu w centrum Łodzi. Teraz mieszka w domu tymczasowym i szuka nowego, kochającego właściciela. Helenka jest bardzo grzeczną i sympatyczną sunią. Szybko się uczy ( zna już podstawowe komendy), potrafi chodzić na smyczy i załatwiać się na dworze. Sunia trochę boi się samochodów - ma problem ze zbliżaniem się do ruchliwych ulic. Chętnie jednak sama podróżuje samochodem. Idealnym miejscem dla Helenki byłby dom z ogrodem, albo mieszkanie na spokojnym osiedlu daleko od zgiełku miasta. Sunia dobrze dogaduje się z innymi psami i toleruje koty. Jest strasznym pieszczochem i za dobry domek odwdzięczy się ogromem miłości. Zastrzegam sobie wybór domu adopcyjnego i sprawdzenie warunków przyszłego pobytu psa. Więcej informacji pod numerem telefonu 508330340 lub 531496499 Numer GG: 6221636 [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/DSCN0020.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/DSCN0017.jpg[/IMG]
  4. Historia Nuki zaczęła się bardzo tragicznie. Nie zdążyła jeszcze dobrze otworzyć oczu, gdy ktoś w brutalny sposób odłączył ją od matki i porzucił w zimnym lesie, skazując na pewną śmierć. Na szczęście w tym nieszczęściu, dobra dusza spacerująca po lesie zauważyła małe , przestraszone zwierzę i zadzwoniła po jedną z organizacji pro zwierzęcych. Wydawało by się, że to cudowny happy end- niestety , teraz dopiero miało się zacząć dalsze cierpienie . Nuka trafiła do nowego domu . Miała tam zaznać miłości, opieki i przede wszytkim dobrego traktowania. W zamian przez kilka miesięcy była traktowana jak niepotrzebny śmieć. Jej pani szybko znudziła się małym pieskiem, irytowała się tym, że pies sika w domu, że chce się bawić, szuka zainteresowania ludzi. W związku z tym zamykała szczeniaka samego na kilkanaście godzin , zapominała o karmieniu a czasem także biła . Właścicielka Nuki prowadziła bardzo towarzyskie życie, dlatego zdarzało się, że ktoś bardzo rozrywkowy serwował biednemu szczeniakowi alkohol czy narkotyki. Po kilku miesiącach w takich warunkach, ktoś w końcu zwrócił uwagę na nieszczęście psa i postanowił interweniować. Nuka została odebrana swojej dotychczasowej Pani i trafiła do nas do domu tymczasowego. Miała dojść do siebie i poszukać stałego miejsca na ziemi. Nuka trafiła do nas w tragicznym stanie- była wychudzona, przestraszona i niespokojna do tego stopnia, że nieustannie biegając po domu robiła sobie krzywdę rozbijając się o ściany. Początki naszej znajomości były bardzo trudne- Nuka wykazywała patologiczną nadpobudliwość, nie znała innych psów, bała się ludzi- a na strach reagowała skrajnym pobudzeniem. Przy pomocy psiego psychologa ustaliliśmy cały plan działania- terapię Nuki, żeby dać jej szansę na normalność. Był to bardzo trudny czas- sunia potrzebowała leków psychotropowych i bardzo intensywnej terapii. Co tydzień spotykaliśmy się z behawiorystą, który bardzo nam pomagał w pracy z Nuką. Zgodnie z naszymi przekonaniami stosowaliśmy jedynie pozytywne metody szkolenia. Z czasem przyszły postępy, jednak niektóre zachowania wynikające z krzywdy jakiej doznała Nuka w okresie szczenięcym okazały się trudne do wyeliminowania. Niestety Nuce udało się odstraszyć kilku potencjalnych właścicieli. Prawdę mówiąc część z nich odstraszyliśmy sami, ponieważ nigdy nie zgodzilibyśmy się aby trafiła ona pod opiekę kogoś kto używałby wobec niej przemocy. Po ponad pół roku zaczęliśmy tracić nadzieję na nowy dom dla Nuki. Kto zdecyduje się na adopcję tak trudnego psa kiedy dziesiątki tysięcy innych czworonogów czeka na nowy dom? W takiej sytuacji pozostaliśmy bez wyjścia – zdecydowaliśmy się na pełną adopcję Nuki. Decyzja ta była podyktowana brakiem innych możliwości a także wielkim uczuciem jakim zdążyliśmy obdarzyć psiaka. Mija drugi rok odkąd Nuka jest z nami. Pokochaliśmy ją przez ten czas całym sercem a ona zrobiła ogromne postępy. Niestety, mimo tego zdajemy sobie sprawę, że wzajemnie się unieszczęśliwiamy. Jesteśmy młodymi ludźmi, studiujemy i pracujemy. Z czasem przybywa nam coraz więcej obowiązków. Nie jesteśmy w stanie zapewnić Nuce odpowiedniej dawki ruchu i zabawy w ciągu dnia. Poświęcamy dla niej wiele – wyjazdy, wakacje, spotkania ze znajomymi. Gdy tylko mamy wolną chwilę spędzamy ją z Nuką na pracy i zabawie. Niestety sytuacja zaczyna nas przerastać. Dostrzegamy, że Nuka męczy się w takich warunkach mieszkaniowych jakie możemy jej zaoferować. Sunia potrzebuje ogromnej ilości ruchu. Zamykanie jej w mieszkaniu na kilka godzin dziennie , kiedy wychodzimy do pracy czy na uczelnię, to dla niej duży dyskomfort. Dla nas, na tym etapie życia to również bardzo duże obciążenie. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to odpowiedni moment na posiadanie psa (szczególnie tak wymagającego) i nie podjęlibyśmy decyzji o jego posiadaniu gdyby sytuacja sama nas do tego nie zmusiła. W związku z tym postanowiliśmy że musimy zrobić wszystko, żeby znaleźć dobry dom dla Nuki. Musimy to zrobić dla niej i dla nas. Jest to dla nas bardzo trudne i przygotowujemy się do tego już od dłuższego czasu. Mamy nadzieję, że jest na świecie ktoś kto potrafiłby pokochać Nukę równie mocno jak my i zapewnić jej lepsze warunki niż my jesteśmy w stanie. Jeżeli tylko zadba się o odpowiednią dawkę ruchu i rozrywki dla Nuki jest ona cudownym, wesołym psem. Przeszła gruntowne szkolenie w związku ze swoją terapią. Zna podstawowe komendy oraz wiele fajnych sztuczek. Strasznie szybko się uczy. Jednak potrzebuje ogromnej ilości ruchu, żeby czuła się dobrze. Potrzebuje również ciepłego, cierpliwego opiekuna, który znajdzie dla niej miejsce w swoim sercu. Idealnym rozwiązaniem dla niej byłby dom z ogródkiem i z towarzystwem innego psa. Nuka jest wysterylizowana, jest okazem zdrowia. Jeżeli jesteś kochającą psy osobą, która ma dość wolnego czasu i lubi aktywny wypoczynek z psem ( wspólne spacery, jazda na rowerze itd.) to może to właśnie pies dla Ciebie? Więcej informacji: tel: 508-330-340 lub 531-496-499 gg: 6221636 e-mail: [email]pati12318@wp.pl[/email] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/DSCN7881.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/DSCN7799.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/102_8020.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/102_7930.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/102_7970.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/DSCN7807.jpg[/IMG]
  5. Chciałam dla suni jak najlepiej i tak zrobiłam. Jednak troche przykro czytać takie komentarze na swój temat- człowiek się stara, pomaga, a dowiaduje się , że jest niewiarygodny. No ale cóż... Wsawiam fotki suni- z wizyty u mnie tydzień temu :) [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1219.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1225.jpg[/IMG] Z tego co wiem- pozostałe pieski też mają się dobrze. Jedna pręgowana sunia miała jakieś poważniejsze problemy żołądkowe ( najprawdopodobniej wina karmienia tylko chlebem , który szczeniaki dostawały po kryjomu od żony właściciela stajni zanim ten postanowił się ich pozbyć)- ale już wszystko ok.
  6. DLa tych, których los suni interesuje: Dziewczynka jest zdrowa szczęśliwa i zadowolona. Rośnie w oczach i z małego szczeniaczka zmienia się w całkiem dorodną dziewczynę :). Baardzo dopisuje jej apetyt i dobry humor. Chyba zapomniała już o swoich nieprzyjemnych pierwszych chwilach życia w stajennym boksie. Później wstawie kilka aktualnych zdjęć dziewczyny.
  7. [quote name='ona&Torres']szkoda tylko ze laska jakas nie wiarygodna mawia sie z nami na odbior suni na sobote az tu nagle dzis rano wstaje i czytam ze jakas kolezanka od tej panny chce wziasc psa ... dziwnie szybko sie obudzila ze jest pies do wziecia ... ale juz kij z tym jakos sie pogodzilismy ale dziewczyna napisa ze sa jeszcze 4 szczeniaki ktorymi jestesmy zainteresowani a ona ani nie odbiera telefonow ani nie odzywa sie na gg jak to na codzien robila ... dziwne czy ktoss cos o niej wie[/quote] Rzeczywiście długo nie miałam dostępu do internetu- ale w końcu udało mi się wejść na forum i widzę , że ciekawe rzeczy tu na mój temat są. Wyjaśniając- przyernełam sunie ze stajni- dzie czekała ją pewna śmierć, na własny koszt wyleczyłam, odrobaczyłam , zaszczepiłam , szukałam jej domku i chciałam jak najlepiej dla niej. Ogłaszałam ją w różnych miejscach, między innymi na forum mojej grupy studenckiej. Odezwała się do mnie koleżanka o pseudoniemie[B] ona&Torres, [/B]którą dalej będę nazywać tak jak ona nazwałą tu mnie- panną. No więc panna pieska chce wziać, ale oczywiście ja mam na własny koszt , zarówno finansowy jak i czasowy psa z Łodzi do Katowic ( miejsca zamieszkania panny dowieść). Ok, zadzam się, bo ludzie wydają się sympatyczni mają już psa itd. Jednak wiadomo dla 3 miesięczneo szczeniaka wiciąniętego ze stajni, 4 godzinna podróż pociągiem- raczej wątpliwa przyjemność. No ale mówie , cóż jakoś to będzie- ważne , że znalazła nowy dom. Tego samego dnia , odzywa się do mnie koleżanka z roku, że zastanawiała się długo( bo dopiero niedawno zdechł jej porzedni pies i nie była pewna, czy jest otowa na nastepnego), że się zdecydowała. Oczywiście wiadome jest ,że postanowiłam oddać sunię jej. Dla dobra psa, nie będzie musiał nigdzie podróżować, ja będę miała ją na oku, a poza tym znam dziewczynę, wiem jaką jest osobą. Czy to oznacza, że jestem niewiarygodna, że pokierowałam się dobrem psa. Sory, ale jeśli panna [B]ona&Torres [/B]tego nie rozumie- to przykro mi, ale chyba nie kieruje się dobrem psa, a jedynie swoim widzimisie. Reszta szczeniaków znalazłą szybko dom, wśród moich znajomych z uczelni i wśród pensjonariuszy stajni z której psy zostały uratowane- i żaden z nich nie musiał podróżować kilka godzin pociąiem. Przykro mi [B]ona&Torres[/B] , że twoja zachcianka dotycząca posiadania szczeniaczka , dostarczoneo do rąk własnych nie została spełniona. To tyle, mam nadzieję ,że ludzie , dla których dobro zwierząt liczy się przede wszystkim, nie uznają, że zachowałam się źle.
  8. Znaleźli się dobrzy ludzie i ofiarowali suni domek:) Zostały jeszcze 4 siostry suni. Jutro wstawię zdjęcia, jedna sunia jest identyczna jak Tequila.
  9. Dodaję więcej zdjęć suni: [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1048.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1054.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1049.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies1041.jpg[/IMG]
  10. Sunia przebywa w Łodzi ale może też być do odbioru w Częstochowie lub okolicach.
  11. Sunia ma ok 2,5 -3 miesiący. Została przygarnięta ze stajni, gdzie mieszkała razem ze swoim rodzeństwem w zimnym i brudnym boksie. Życie suni było w ciągłym zagrożeniu gdyż właściciel stajni chciał się jak najszybciej pozbyć szczeniaków - bo były za głośno. Sunia była wygłodzona , zarobaczona i strasznie zmarznięta. Niestety nie mogę jej zatrzymać u siebie w domu gdyż studiuję dwa kierunki i w domu tylko śpię. Szukam dla małej domu , gdzie będzie miała swój kąt, miskę a przede wszystkim kochającego człowieka. Mała jest mieszańcem w typie amstafa ( mama jest amstafem, ojciec nieznany). Będzie raczej psem średniej wielkości. Jest bardzo łagodna, bawi się z moim kotem. W ciągu dwóch dni nauczyła się załatwiać na spacerku. Jest odrobaczona i odpchlona, teraz czekamy na szczepienie. Kontakt telefoniczny ze mną : 508-330-340. gg : 6221636, e-mail: [email]pati12318@wp.pl[/email] . Mogę przesłać więcej zdjęć. Malutką oddaje razem z miseczką , zabawkami i obrożą. [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies2.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies019.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies055.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies031.jpg[/IMG] [IMG]http://i529.photobucket.com/albums/dd334/pati12318/pies058.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...